karola faceci już tacy są, nie potrafią sami z siebie się domyśleć o co nam chodzi. My jesteśmy czułe i czułości potrzebujemy zwłaszcza teraz ale facet tego nie pojmie. U mnie też tak jest ale jakoś sie uodporniłam, moze dlatego, że to moja druga ciąża i na głowie mam dziecko do opieki, nie mam czasu myslec o swoich potrzebach i o tym, że czasem bym sie ot tak poprzytulała do męża, który do pózna siedzi w pracy. W pierwszej ciąży też miałam ciągle o to pretensje, narzekałam i wypominałam mu a teraz w ogóle się nie kłócimy bo wiem, że kobiety sa bardziej wrażłiwe i czułe i tego nie zmienię.
Nie martw się, Twój mąż na pewno bardzo Was kocha i cieszy sie ale ni eumie tego okazać jak większość płci brzydkiej:-) tule Cię wirtualnie:-) najlepiej porozmawiaj z mężem bo sam pewnie tego nie dostrzega.