reklama

Torba do szpitala

No Sińka - super. Masz już zgłowy. :tak:
Ja do torby - tylko moje kosmetyki jeszcze, ale to na samym końcu.
Zastanawiam się czy ubrania dla siebie i dla Malutkiej - na wyjście też zabrać ze sobą, czy tylko przygotować i ktos mi doniesie... Może mój Brat...
Tego jeszcze nie mam przygotowanego.
I kilka rzeczy muszę jeszcze dokupic - ale to do tej domowej wyprawki - materac do łóżeczka, na przewijak i wanienkę - koniecznie na stojaku, żebym nie musiała się schylać.

Dziewczyny bierzecie kosmetyki dla Maluszków do szpitala? Jakie?

koniecznie kup sobie ten stojak, z Twoimi pleami to konieczność :)
 
reklama
Ja jak na razie mam szlafrok, koszule do porodu i 2 staniki do karmienia, wszystko po Majce, ale planuję już zakupy na ten lub następny tydzień.
A powiedzcie mi czy do szpitala bierzecie całą paczkę pampersów czy na sztuki??? Z Majką to szpital zapewniał, a teraz muszę sama wziąć, i nie wiem ile

W moim szpitalu trzeba mieć swoje pieluszki, jak sie wychodzi to dają taka wyprawkę małą i w niej min paczka pieluch a tak nie zapewniają. Wiesz to zależy od szpitala ale warto zabrać, ja biorę 2 paczki bo maluszek szybko zużywa.

Dziękuje kochane, tak naprawde jeszcze mam pranie i prasowanie ubranek ale to już pikuś:-)przepraszam Pan Pikuś haha:-D
ewelinak Tobie też gratuluje bo widzę, że i u Ciebie prawie zapięte na ostatni guzik:-)
Ja dal maluszka biorę do szpitala z kosmetyków tylko linomag do pupy i chusteczki. po pierwszej dobie jak kąpią to w swoich kosmetykach.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sinka gratulacje
ewelinak koniecznie kup sobie stojak do wanienki. My tez kupujemy, widzielismy teraz w Smyku taki do naszej wanienki i do tego za normalna cene bo do tej pory wszystkie jakie ogladalismy kosztowaly od 140zl w gore :szok: Nie rozumiem za co, bo oprocz 4 rur to jest w takim stojaku mniej zelaztwa nawet niz w zwyklej suszarce do ubran...
Ja sie jakos totalnie rozregulowalam jesli chodzi o wyprawke, szczegolnie do szpitala. Nie wiem, chyba mam jakis teraz kiepski okres i nie moge sie zebrac sama do kupy :baffled: Moze za tydzien bedzie lepiej...
 
Bluetooth - jest jeszcze trochę czasu.
A teraz to już raczej mega huśtawki nastroju... Wczoraj o tym czytałam. No i wiem o tym - czuję na własnej skórze...
Ja trochę przyspieszyłam - bo jak pisałam - sama zostaję na cały miesiąc i będę spokojniejsza ;-)
Zapomniałam o klapkach pod prysznic... Dzisiaj może uda mi się do miasta podjechać.
 
Ewelinak ja też zastanawiałam się nad wanienką ze stojakiem, ale w końcu stwierdziłam że jak będziemy w pokoju kąpać, to położymy na stoliku albo biurku i będzie ok. A u Ciebie to stojak jak najbardziej wskazany.
Kosmetyków nie potrzebuje żadnych do szpitala.
 
sinka super, ze już koniec.
Ja w czwartek wypuszczam się po resztę, czyli głównie kosmetyki i też będzie koniec. Popiorę jeszcze pościel i już. Na razie nic nie prasowałam i zobaczymy jak to wyjdzie;-)
 
apropos rozregulowania nastroju w ciąży...kilka dni temu byliśmy z mężem w sklepie dziecięcym kupić wanienkę dla Małego.Oglądamy i po chwili wanienka była już wybrana i jedziemy z nią do kasy.Ja tak na nią patrzę i z chwili na chwilę coraz mniej mi się podoba.W końcu wybuchnęłam płaczem,że JA NIE CHCĘ WANNY Z MYSZKĄ MIKI...tylko z Kubusiem Puchatkiem...zupełnie nie wiem skąd nagle taka histeria,poczułam się jak bezradne dziecko...Mąż na mnie patrzył jak na zjawisko,ale spoko,wanienkę wymienił i kupiliśmy z Kubusiem P.Oszaleć można z tymi hormonami,potrafię płakać na zawołanie i w absolutnie każdych okolicznościach.Niech to się skończy,bo to trochę podejrzane...:-)
 
Miki - ja synka kąpałam w wanience postawionej na komodzie, która doskonale zastępowała stojak ;-). Teraz niestety nie będzie mi miał kto tej wanienki z wodą przynieść. Ale wtedy było to dobre rozwiązanie.
Martela - ja już w ogóle nie pisze o tych akcjach z nastrojem. Mnie łapią nagłe, niespodziewane doły zupełnie bez przyczyny. Najczęściej jak leżę sobie i odpoczywam. Normalnie czuję taki fizyczny przypływ - smutek ogarnia i ta potrzeba płaczu - nie do opanowania. Trwa to kilka, al;bo kilkanascie minut i jest okropne :-( Zupełnie w tym momencie sobie z tym nie radzę. Żeby chociaż jakaś przyczyna była - obojetnie myszka Miki, czy Kubuś Puchatek - a tu nic...;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry