reklama

Toruń

reklama
Tylko wiesz musialby byc zarobek na jednej ze 2 moze 3 stówki. Kupujesz za 500 sprzedajesz za 700. Do tego czynsz, meble, pralnia, rachunki, ksiegowa itd. nie wiem czy torunianki byly by chetne, oferte moznaby poszerzac o dodatki i odziez meska :tak:
 
No bede intensywnie myślała. w przyszłym tyg bede szla sie dowiadywala wszystkiego zobaczymy moze sie uda. nie ukrywam ze meczy mnie wypowiedz LUUUZNEJbo faktycznie brak takich miejsc u nas. ale czas pokaze co to wyjdzie z tego. w razie czego beda schadzki u mnie:p
 
MamoMateuszka widzę, że mój pomysł Cię gryzie :-D
Nie na serio...lumpy tak jak pisze Ania - albo się wybijesz albo upadasz. Też czytałam ten wątek na kafeterii i wniosek taki, że większość upada, a nieliczne się wybijają (dzięki m.in. świetnej lokalizacji). Ale najpierw trzeba wpakować kupę kasy w lumpa, przez dłuższy czas nic się nie zarabia, bo walczy się o przetrwanie. Jak się uda, to ma się jakieś zyski.
Przykład - lumpy na Targowej. Lekki niewypał. W większości lumpków macie każdego dnia taniej. A tam? Cena taka sama przez calutki tydzień, a ciuchy wcale nie lepsze. Nie wiem, jak tym babkom się opłaca...mojej siostry koleżanka z pracy otwarzyła lumpa na Targowej i żałuje teraz, bo tylko traci czas, a klientów jak na lekarstwo.

Może mój pomysł trochę zbyt ambitny, ale jeśli byłoby zapotrzebowanie...można zawsze zrobić mini ankietę i zorientować się w środowisku czy byłby popyt na takie miejsce. Sama chciałam rozkręcić jakiś biznes w tym kierunku.

Lokalizacja? Tam gdzie najwięcej matek z dziećmi - duże osiedla - centrum odpada, bo czynsz by zeżarł biznes...

Pamiętacie jak na spotkaniach z 'Rodzina inspiruje' matki się wypowiadały, że przychodzą tam, bo najzwyczajniej w świecie im się NUDZI, a one by chciały pogadać z innymi matkami, poplotkować, a dzieciaki mogą się ze sobą bawić...tylko że na tych spotkaniach brakowało mi zajęcia dla najmłodszych, klimatu...no i te inne zajęcia były rozstrzelane po różnych miejscach.

Jakby się udało to super...to jak popytamy matki z okolicy czy byłyby zainteresowane?
 
Taka kafejka to super sprawa, zwlaszcza zima czy jesienią! Kiedy to nie ma co z sobą i dzieciakami zrobić! Myślę, że również wiosną i latem interes by kwitł!
 
Też myślałam o tym, że jesienią zaczyna się ciężki okres...bo pada deszcz, szaro buro i ponuro, więc najwięcej matek siedzi w domu. Latem chodzi się do parków, na place zabaw...sama latem większośc dnia spędzałam na dworze :)

To ja jutro wezmę kartkę, podkładkę i długopis i popytam co o tym kobitki myślą :) Może same będą miały jakies propozycje, prośby...przecież przede wszystkim liczy się opinia samych zainteresowanych :)
Zbierze się wszystkie sugestie i zobaczymy jakim tropem podążać, żeby zwabić jak najwięcej potencjalnych klientów :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry