Hej, u nas leje i chłodno różnica 20stopni mniej niż wczoraj

(. nici z basenu ale przynajmniej trochę wody złapiemy bo studnia odmówiła posłuszeństwa

. Wczoraj mieliśmy dopiero ok 40 cm a nagrzała się do 30 stopni.
Hania wstała o 5 (o taki prezent ) i teraz już śpi, a ja zrobiłam już schab na obiad , pomyłam dół domu i teraz chwila odsapnięcia.
Mamo,
moja przyjaciółka starała się o 2 dziecko ok. roku. Wciąż nic i nic. W ostatnim miesiącu juz tak szalała, że codziennie wciągała męża do łóżka. Aż biedulek;-), któregoś dnia zapytał, czy mogliby zrobić jeden dzień przerwy

. Czujecie to , facet proszący o dzień urlopu ?! Nie kobieta, tylko facet

. Pojechałyśmy na weekend w góry, kazałam wziąć testy. I pierwszego dnia nic ale drugiego z rana wyszło , że jest w ciąży

. Lekarz wczoraj potwierdził- 5 tydzień. Góry to jest to!! Nasza Hania górska co do joty. W górach poczęta

po ponad chyba 14 m starania się.
Trzeba wyjechać gdzieś
Fakt jak dzieci są w przedszkolu to miesięczna kwota duża. Ale mają tam posiłki. Moje jedzą "obiad" w szkole a po przyjściu do domu pada odwieczne pytanie: "Co macie na obiad?" A potem rytualne zaglądanie do garów , wyciąganie dodatkowych talerzy...

.Mamo nie nastawiaj się na mniejsze wydatki

tak jak Zuz-inka pisze ciągle czegoś trzeba. O wycieczkach nie wspomnę bo akurat oberwalismy po kieszeni z tego tytułu. Zuza 2 dni 150 zł + kieszonkowe, Stach 650 + kieszonkowe ( ale to 10 dni)
A propos Stacha to od 3 dni sie odzywał, nie odbierał telefonu. Zadzwoniliśmy do pani wychowawczyni a pani co: miłość kwitnie na całego. Znowu szał aż o rodzinie zapomniał, dziadyga!! Pani zaraz go do telefonu za ucho przyprowadziła

. Kurcze już tak coraz bardziej będzie...