reklama

Trzydziestolatki

reklama
eq16, niekoniecznie trzeba wiazac do czegos. Mozna spetac malzonka bez zakotwiczenia do jakiegos przedmiotu - rece i nogi razem i to wszystko tez razem. A jak koniecznie musisz do czegos to bardzo dobry jest kaloryfer. :P ::)
 
coś tu cicho od kilku miesięcy....
Ale nie mogę się powstrzymać. Słuchajcie! Dziś w tv powiedzieli że rośnie liczba BABĆ po 30-stce.
A najmłodsza babcia w Polsce ma 28 lat. Ona urodziła jak miała 14 lat i jej córka też. Czyli mogłabym z powodzeniem by babcią! A dziwiło mnie, że moja koleżanka ma 38 lat i została babcią...
Teraz to już nc mie nie zdziwi
 
o qrcze, zatkalo mnie. 28?!!!

ja sie nabijam z ojca mojego dziecka, ze ma nieco ponad rocznego syna, a jego koledzy sa dziadkami.. niby do zrobienia w wieku 38 lat, ale coz, dla mnie ludzie w tym wieku sa ciagle mlodzi i jakos dziadkowanie mi nie pasuje. tylko z drugiej strony to wszystko jest strasznie wzgledne. moja mama urodzila mnie majac 20 lat, wiec kiedy byla lekko po 30tce wydawala mi sie juz taka stara..

a moze to kwestia tego, jak sie zyje?
 
naja,
Ja pochodzę z pokręconej wiekowo rodziny ;) .. moja mama miała rodzeństwo prawie 20 lat od siebie starsze.. więc wszystko jest możliwe ;D

Co do zwiększonego apetytu na seks.. to u mnie jak rockandrollowa jazda bez trzymanki :P A może to wiosna? ;D

 
reklama
Heh, jakim cudem przeoczyłam taki wątek i dopiero teraz go czytam ;)... jeśli chodzi o młode babcie, to w takim razie i ja bym się łapała, bo już trójeczka z przodu, a tu już czytam o 28 letnich.... cóż, jak widać wszystko możliwe...
Co do głównego tematu, to u nas było tak, że jak zaszłam w ciążę (już po30), to miałam taką ochotę, że mało nie pękłam, a tu kicha, bo gin kategorycznie zakazał igraszek przez całą ciążę. I tak się dwa razy wyłamaliśmy, a teraz to żałuję, że nie potraktowaliśmy tego normalnie, bo przewidywane komplikacje wogóle nie nastąpiły i ciążą przebiegla normalnie. Chociaż kto wie, co by było.... w każdym razie lekarze woleli dmuchać na zimne. A ja nigdy w życiu nie miałam takiej ochoty na te rzeczy. A po porodzie - to różnie, nie mogę powiedzieć, żeby nastąpiła jakaś eksplozja.... choć prawdą jest , że jeśli chodzi o same odczucia, jak już do czegoś dojdzie, to jest wieeeele lepiej niż przed porodem, choć i przedtem było nieżle. Ale to raczej nie zasługa wieku, wiem, że wiele kobiet po urodzeniu dzidzi tak ma....
No i może nastąpiłaby i jakaś seksualna eksplozja gdyby nie to ,że kawalerka, sex na podłodze w kuchni owszem, fajna rzecz, ale nie na stałe.... marzy mi się czasem miękkie łóżeczko zamiast tej cienkiej kołderki na twardych dechach.. ;D no i może dlatego częstotliwość mniejsza niż oboje byśmy chcieli.... ale mam nadzieję, że i to się kiedyś zmieni....

pozdrawiam
nikita
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry