reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

U lekarza - choroby, szczepienia itd. - wszystko o zdrowiu naszych maluszkow

Leyna a mi sie wydawało, że u chłopaczka to powinno być łatwiej, no bo wsadzasz cały "instrument" gdzie trzeba i załatwione;-) :-D , ale skoro tak mówisz;-) :-) . Ja na szczęscie tylko raz musiałam małej pobrać mocz.
 
reklama
Renee, niestety nie wystarczy wsadzić tylko "instrument", musisz tez jajeczka. a spróbuj wsadzić to wszystko w tę małą dziurkę
 
redaktorka czemu miałaś problem z przelaniem:confused: :-) No chyba, że wlewałaś do pojemniczka tą samą drogą, którą siuśki się tam dostały;-) :-D . Ja po prostu przecięłam woreczek nożyczkami na rogu i wszystko pięknie spłynęło tam gdzie trzeba:tak: :laugh2:. A co do przyklajania, to ja jeden woreczek zmarnowałam, ale za drugim razem poszło gładko, trzeba po prostu naprawdę dobrze przykleić;-) :tak: :-)

Reene, ty to pomyslowy Dobromir jestes:-)
 
Witam,

Ja z tym woreczkiem tez umeczylam i siebie i jego.
Najlepszy sposobem okazala sie cierpliwosc i ... dobry refleks! ; -)

Z samego rana , po jedzeniu, kladlam Mlodego na przewijak zdejmowalam pieluche, umylam wszystko dokladnie letnia woda, puscilam wode w kranie, pod nosem spiewalam psi, psi, psi, pojemniczek w reku i czekalam... hehe.
Zreszta nie trzeba bylo dlugo czekac.

Problem jest jednak z iloscia. Bo najlepszy do badania jest ten srodkowy strumien. No ale to juz wyzsza szkola jazdy. Ja lapalam wszystko, byle zlapac. No i jak narazie nie odrzucili zadnego badania.

My za tydzien wybieramy sie na morfologie. Strasznie to meczace. Mati potwornie wyje. Strasznie sie wyrywa i musza mu mocno trzymac lape, ech!
Naszczescie zaraz zapomina.

Za to jestesmy po udroznianiu kanalikow nosowo - lzowych.
K O S Z M A R !
Przezycie straszne, plakalam pod tymi drzwiamy razem z nim. Trwalo 5 minut, a dla mnie to cala wiecznosc byla.

Oczywiscie jak wrocilismy do domu to maly jakby nigdy nic, a ja na samo wspomnienie w gardle mnie sciskalo.
No ale mamy teraz piekne , zdrowe oczka! Mimo wszystko warto bylo. Nie musze juz mu wiecznie przy tych oczkach grzebac.
 
Za to jestesmy po udroznianiu kanalikow nosowo - lzowych.
K O S Z M A R !
Przezycie straszne, plakalam pod tymi drzwiamy razem z nim. Trwalo 5 minut, a dla mnie to cala wiecznosc byla.

Oczywiscie jak wrocilismy do domu to maly jakby nigdy nic, a ja na samo wspomnienie w gardle mnie sciskalo.
No ale mamy teraz piekne , zdrowe oczka! Mimo wszystko warto bylo. Nie musze juz mu wiecznie przy tych oczkach grzebac.
A ja słyszałam, że tak małym dzieciom nie udrażnia sie kanalików:no: . Nas tez jeden lekarz straszył tym zabiegiem, bo małej oczko ropiało przez jakiś czas, ale poszliśmy do innego lekarza, babka przepisała antybiotyk w kropelkach do oczu i przeszło, ale oczywiście nie wiem jaką Ty miałaś sytuację Ipanema. Wyobrażam sobie co przeżyłaś i Twój Mały, bo trochę się nasłuchałam jak ten zabieg wygląda.Współczuję.:-(
 
A dziekujemy za zyczenie!!! Czas leci!Zanim sie obejzymy, nasze pociechy beda juz 18nastke wyprawiac ; )

Jezeli chodzi o udroznianie kanalikow, to ja znowu slyszalam ze najlepiej taki zabieg zrobic miedzy 3 a 6 miesiacem. Dziecko szybko zapomina
A poza tym ja od jego narodzin sie z tymi jego oczkami uzeralam.
Ciagle nam ropialo, lzawilo. Ciagle mu masowalam, ciagle czyscilam, przemywalam, ciagle jakies krople mu byly wpuszczane. Jemu te oczka wiecznie ropialy. Budzil sie to mial czasem tak sklejone te oczy, ze nie mogl ich otworzyc. A jak mnie widzial z wacikiem to juz sie darl. I ja i on mielismy dosc juz tego grzebania w tych oczach. No i okulistka powiedziala, ze najlepszym wyjsciem bedzie wreszcie udroznic te kanaliki, bo to nie ma sensu.
Taki zabieg to wielkie przezycie, ale mamy wreszcie spokoj.
 
ipanema dobrze ze juz po zabiegu,teraz juz bedzie wszystko dobrze.
no niestety to napewno nie 3 dniówka. ewka ma podwyzszona temperaturę i do tego katar. na razie zachowuje sie normalnie (jest wesoła ma apetyt)wiec stwierdziłam ze nie bede leciec od razu do lekarza.może to zwykłe przeziębienie.dałam jej wapno,wit.c ,engystol i kropelki do noska. zobacze co sie będzie działo.moze ja troszke zawiało w niedzielę .kurde juz nie mam siły,dopiero co wyzdrowiala.:no:
 
reklama
Dla Ewusi dużo zdróweczka:-)

no i nie złapałam siuśków:baffled:po pierwsze zniszczyłam dwa woreczki bo zabardzo ja wyoliwkowałam:baffled: a do trzeciego , czekaliśmy 30 min. az jej sie dupcia zimna zrobiła, i sikneła ale chyba źle sprzet nakleiłam i do woreczka wleciało pare kropelek a reszta na pieluche:confused:
a dlaczego przelewacie?? tam pisze aby zagiąć i zakleić
 
Do góry