reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

U lekarza - choroby, szczepienia itd. - wszystko o zdrowiu naszych maluszkow

reklama
Jakos nie mam sily nadrabiac, tyle wczoraj naskrobalyscie, ze hej. W sumie to jedyny temsat ktory poczytalam troche - Ipanema, ciesze sie, ze z malym wszystko juz ok, dzieciaczki to sa jednak super, moja chora, a zachowuje sie jak skowronek. No i wszystkiego naj z okazji siedmiomiesiecznicy!!
Mada, powodzenia w lapaniu siuskow :-)
Aga, szkoda ze to jednak choroba, zycze, zbey w nic powazniejszego sie nie zamienilo.
A Jagoda dalej chora... Jeszcze w oskrzelach jej cos szumi, antybiotyk do dzisiaj wieczor tylko jej podaje, a wziewy jeszcze do poniedzialku wlacznie i mucosolvan do tego dalej. Zalamana jestem, to juz trwa i trwa, nie wiem, kiedy to moje dziecko wyzdrowieje :-(
 
Aga, szkoda ze to jednak choroba, zycze, zbey w nic powazniejszego sie nie zamienilo.
A Jagoda dalej chora... Jeszcze w oskrzelach jej cos szumi, antybiotyk do dzisiaj wieczor tylko jej podaje, a wziewy jeszcze do poniedzialku wlacznie i mucosolvan do tego dalej. Zalamana jestem, to juz trwa i trwa, nie wiem, kiedy to moje dziecko wyzdrowieje :-(
o jeju no nie dobrze. ewka przecież tez dopiero co wyzdrowiała z tego paskudnego grypska. na szczescie teraz ma "tylko"katar i lekko podwyższoną temperature. mam nadzieje ze sie z tego nic gorszego nie zrobi.
karo trzymam kciuki za zdrówko jagódki
 
Ta pogoda jest w stanie powalic do lozka najwiekszego twardziela, a co dopiero nasze kruszynki.

Zdrowka zycze wszystkim chorowitkom.

U nas naszczescie wszystko dobrze ( odpukac w niemalowane ).
Moj maz juz dwa razy przyniosl jakies wirusy do domu. Za pierwzym razem, jak Mlody mial 3 miesiace to sie na 5 dni wyprowadzil z domu. Mnie powalilo przeziebienie, ale Mati jakos nietkniety z tego wyszedl.

I ostatnio znowu nas zcielo. Ja kaszel mialam taki, ze prawie pluca wyplulam. A Mati znowu nic.

Nie wiem jak on to robi.

Moze to dzieki temu, ze jak jestem pzeziebiona, to czesciej go do cycka przystawiam. Podobno, jak matka chora, to w mleku tworza sie jakies przeciwciala, co to malenstwa uodparniaja i chronia przed wirusami.

Ciekawe.

Zdrowka jeszcze raz zyczymy!!!
 
Bylismy wczoraj na szczepieniach i wszystko bylo dobrze. Ale w nocy Pat sie zrobil jakis cieplutki. Mial 38 wiec dostal cos na zbicie temeratury. Rano mial 38.6 i znow mu dalam cos na zbicie i teraz caly czas jest w granicach 37.7 do 38.2 wiec chyba tym razem szczepionki daly o sobie znac. Mam nadzieje ze to nie jakies chorobsko sie go czepia tylko to efekt poszczepionkowy. :-(
 
Ja mocz łapię do woreczka i nastepnie woreczek wkładam do pojemnika.
Dziewczyny uwazjcie na swoje szkraby, my własnie wróciłysmy ze szpitala. Pełno tam maluchów z infekcjamu dróg oddechowych. Szkoda gadać.
Trzymajcie sie ciepło i zdrowo.
 
reklama
Do góry