Z lenistwa nie wpisywałam wszystkich parametrów, bo wydawało mi się to zbędne, ale niestety muszę sięgnąć po wyniki eh...
Co do cukru. Na czczo jest w normie, po obciążeniu 143 (norma 140) więc nie widzę powodu by od razu panikować. Wystarczy ograniczyć słodycze i bardziej skupiać uwagę na tym co się je.

dostałam wykaz rzeczy które mam ograniczyć i o.
Krew:
Hemoglobina (norma 12,0 - 16,0) - ja mam 11,5 więc ... sorry, ale nie mam natury panikary - dawno bym na zawał padła denerwując się wszystkim ponad stan.
Powiedziała mi jedynie, że powinnam uważać. Dała listę, wręcz całą książeczkę o tym co mogę jeść żeby podnieść sobie hemoglobinę. To chyba nie jest zła oznaka? To czy ja z tego skorzystam to jest zależne ode mnie a to oczywiste, że nie chcę się wpuścić w cukrzycę bądź anemie.
Mocz:
Mam troszkę podwyższone ale za to wpw (nie mam pojęcia co to znaczy) jest w normie więc też prosiła by się nie doszukiwać) najważniejsze, że nie mam białka ani cukru w moczu...
Zapytałam się jej o witaminy wspomagające, jednak powiedziała, że to już jest sprawa indywidualna, bo kosztowna. Dała mi 3 czy 4 propozycje żebym sie zapoznała i jeśli będę się gorzej czuła i zauważę zmianę w moim codziennym funkcjonowaniu to powinnam się w takie zaopatrzyć, ale póki co ona nie widzi specjalnego zalecenia.
Co do usg. Ostatnie wykonuje się około 30tc. potem powinno się tylko sprawdzić ok. 37tc ułożenie dziecka i to wszystko. Po co robić częściej?
Zresztą moja gin mimo, że nie powinna robić mi usg wczoraj np. to i tak sprawdziła czy wszystko jest ok. Więc jak tylko będę miała jakiś problem/niepewność ona nigdy nie odmawia :-) było kilka przypadków, że przychodziłam z mężem na wizytę, tego dnia okazało się, że wcale nie planowała usg, ale ze względu na męża postanowiła zrobić mu przyjemność żeby mógł "popatrzeć".
Co do niej to jest to kobieta bardzo wrażliwa, ciepła i miła. Prowadziła dwie ciąże mojej koleżanki. Zawsze są do niej kolejki i opóźnienia w godzinach, ponieważ ma wyznaczone 20 minut na pacjentkę a ja u niej siedze zawsze około 40 (przynajmniej wczoraj tak było - weszłam 13:20 a wyszłam o 14) ma bardzo dużo ciężarnych zarówno na nfz jak i prywatnie u siebie.
Nie mam zamiaru bagatelizować górnej granicy w wynikach.