reklama

Uciazliwe objawy

reklama
I ja też dołączam do tej suchości. Też zawsze w nocy po siusianiu muszę się napić. Poza tym, jestem większym "pijakiem" niż zwykle, bo nawet w ciągu dnia mam tak sucho w buzi że wlewam w siebie okropne ilości płynów. Może to dzidzia sobie wody "szykuje"???:laugh2:
 
A ja myślałam, ze to tylko ja tak mam :-) i to dlatego, że w nocy nie mogę oddychać przez nos. To znaczy, że jak pozbędę się kataru to i tak czeka mnie nocne wstawanie na pitko?? :-(
 
Blanes jak lubisz to robić to co innego :-) Na mnie w tej sprawie mój mężuś nie może liczyć. Raczej odwrotnie. Ja jak wstaję, to kawka zawsze już gotowa:tak:
 
kobitki, powiedzcie mi, czy u Was 12 tydz. był jakiś "magiczny"? w sensie puszczały już mdłości, wymioty, wszystko się normowało? lekarz mnie tak pociesza,a ja póki co głupiutka wierzę ;-) i liczę dni....
 
reklama
No z dnia na dzień nie było u mnie jakiejś diametralnej różnicy, ale muszę przyznać, że na pewno było z każdym dniem lepiej. Dziś to tylko mnie czasem coś zemdli, a tak to jem faktycznie za dwóch i tak samo piję. :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry