No własnie, różnie to bywa!
Nasza Patrycja ma 7 m-cy z kawałkiem, od 2 tygodni raczkuje jak szalona. Nie można jej na chwilę zostawić na dywanie, zeby zaraz nie znalazła się daleko od niego. Włazi w każdy kąt, wszystko ją fascynuje - zabawki poszły w odstawkę, nawet te od Mikołaja

Myślę, że nastąpiło to dość szybko, może dlatego, że od urodzenia spała na brzuszku, to była jej ulubiona pozycja do zasypiania, juz w 4-5 m-cu umiała "bujać się" na kolanach, coś jakby robiła koci grzebiet.
Natomiast nie siada sama, jak ją się posadzi to chwilę utrzymuje pozycję, ale zaraz ją zmienia - tak jakby jej było nie wygodnie.
Lekarz powiedział nam, ze dziecko właściwie najpierw powinno raczkować i z tej pozycji uczy się siadać (nasza właśnie podwija nóżkę, jakby chciała to zrobić). Ale może być też tak, że etap raczkowania zostanie ominięty przez dziecko i to też normalne, więc nie ma co się przejmować, dziecko samo najlepiej wie na co jego kręgosłup i ciałko jest już gotowe.