reklama

urlop z trzylatkiem

reklama
Jak jedziemy nad morze to z reguły wyruszamy w nocy, żeby mały mógł przespać większość drogi. A co do podróży zagranicznych, to żaden problem. W samolocie Adaś zwykle przez pierwsze pół godziny jest podekscytowany a potem pada- znaczy śpi :) A na miejscu, to już zależy jaką opcję żywieniową sobie wybierzesz. My zawsze bierzemy all inclusive i wtedy nie ma problemu ze znalezieniem czegoś co małemu zasmakuje. W zeszłym roku w Turcji zajadał się zupami, w tym roku w Egipcie ciągle chciał rybki :-)A rano to z reguły jakieś jajecznice, słodkie bułeczki albo płatki na mleku.
 
My wszędzie odkąd mała skończyła pół roku jeździmy z nią. Góry, morze. Nad morzem jesteśmy minimum raz w miesiacu. Do tego wyjazdy do PL do rodziny, do znajomych w głąb kraju. Moja córka to mały podróżnik.
Myślę, ze dziecko w tym wieku można już prawie wszędzie zabrać, jest bardzo ciekawe świata i chłonie wiedze.
 
My byliśmy juz z naszym Kacprem w Chorwacji (kiedy miał 1,5 roku), we Włoszech jak miał 2,5 roku a tak to bylismy w górach, nad jeziorami i nad morzem.
Za granicą w sumie było fajnie, z tymże zawsze są jakies minusy - w Chorwacji kamieniste plaze - chyba ze sie znajdzie piaszczystą, we Włoszech było mega gorąco.
Poza tym kazdą drogę znosił nam dobrze bez zbędnych aviomarinów, jedynie co mi sie przydała to herbatka uspakajająca Hipp, super działa.
Nad morzem fajnie jak nie pada i nie wieje, najlepiej nad jeziorem :)
Samolotem nigdy podejrzewam ze nie polecimy bo mamy tyle manatek za kazdym razem ze masakra! wiec wolimy autem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry