• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

URODZINOWO: I roczek i dalej;)

reklama
Mła - to widzę, że prezenciochy zupełnie jak u nas, też mamy tego konika (akurat E. sama go wybrała, bo jak w sklepie się do niego dorwała, to nie szło odejść, więc dziadki kupili), sanki ze śpiworkiem dostała od chrzestnej, ale to tez na naszą prośbę, bo nie mieliśmy, do tego dostała jeszcze konika na biegunach (takiego klasycznego ;), na szczescie stoi u babci), jakiegos tam dinusia edukacyjnego, zlota bransoletke, kase... jestesmy zadowoleni :-) a mikolaj byl raczej skromny, wiec nadwyzki zabawek az takiej nie mamy ;-)
 
Ja mam dużo zabawek od mojej mamy, które zajmują plac i naprawdę wolałabym coś mniejszego. Mój brat kupił jej na mikołaja coś takiego Rozmowny Pędzelek Figielek - Fisher Price - X2733 cena 70.99 PLN i mała fajnie się tym bawi, a przynajmniej nie zajmuje miejsca ;)
A i tak z wszystkich prezentów najbardziej rozczuliło mnie śliczne srebrne serduszko- zawieszka wybijane cyrkoniami (od mojej przyjaciółki). To będzie prawdziwa pamiątka :)
 
DSC08652.jpgDSC08653.jpg
oto mój wypiek! tort dwupiętrowy, dwu smakowy-kakaowy biszkopt z kremem o smaku kawowym (bita śmietana, czekolada i serek mascarpone) i góra- biały biszkopt z kremem o smaku waniliowym z owocami ( bita śmietana, czekolada biała, serek mascarpone).
urodziny miały zacząć się o 15, niestety część gości się nie popisała i przybyli o 15:40 :wściekła/y::no::angry: nie zważając na to, że miałam przygotowany obiad- czyli kaczkę w piekarniku, która nie mogła zbyt długo tam siedzieć.
na obiad: rosół, kaczka pieczona z jabłkami, podawana z ziemniakami i do tego sałatka z buraczków i druga taka ogórkowo-paprykowa. na półmiskach wędliny, ryba po grecku, sałatki. na słodko: sernik, jabłecznik, piernik, makowiec i różnego rodzaju ciasteczka.
Młody po fatalnej nocy, obudził się z gorączką i niestety dodatkowe spóźnienie się gości spowodowały, że nie mogłam go w międzyczasie położyć na chwilę by odpoczął. był więc ryk, płacz, histeria... naprzemiennie z radością, śmiechem i super humorem!
tort podałam równo o 16;55 czyli o godz jego narodzin.
 
Inka, zaimponowałaś mi! Piękny tort i wspaniałe menu. Ja w momencie narodzin nie mogłam podać tortu. Siedziałam za biurkiem i tłumaczyłam koledze jak to jest z obciążeniem komorniczym jego wynagrodzenia ;))))
 
Inka - podziwiam Cię, tort CUDO :-) No ja raczej tortu nie miałam szans podać o tej godzinie co urodziłam E. bo raczej o 6:30 rano nikt by się nie pofatygował ;-) nawet my smacznie spaliśmy jeszcze ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry