Witam wszystkie silne kobiety,moj synek ma juz 10 miesiecy urodził sie w 28tyg z waga 1115 dodam ze moja ciaża byla od poczatku zagrożona .Kacperek po7godz zaczoł sam oddychac byl na cipapie (nie wiem czy tak sie pisze czy inaczej ) okazało sie ze złapał infekcje miał 2 stopnia wylew do główki ,3 razy przetaczana krew ze wzgledu na anemie ,chwilami była radosc ze juz jest lepiej a chwilami rozpacz ze mozemy stracic naszego synka .Podziwam Was za sile ze prowadzicie te forum .Obecnie z moim synkiem jest wszystko dobrze raczkuje wstaje juz ale jest wemnie taki straszny strach ze nawet jak to pisze to łeska mi sie kreci w oku .Dziekuje za wszystko...

).
