• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

w oczekiwaniu na CIĄŻĘ...

uff widze ze nie tylko ja mam problemy z tesciowa;-) Moja powiedziala do mojego Meza tuz po zakupie mieszkania ze ma sie szybko meldowac bo zapewne go z chaty wyrzuce:/ Dlugo by pisac jakie akcje robie. Co do usuwania ciazy - nie chcialabym znac takiej baby, porazka! Nic tylko jej wspolczuc plaskosci i durnowatosci:/

Hausfrau- bedzie dobrze, na pewno znajdziesz cos dobrego, w koncu masz swietny zawod! Ja jestem inzynierka ale w kiepskiej branzy stad zarabiam naprawde malenko, jednak wiekszosc moich znajomych musiala sie przebranzawiac bo nie byli wstanie sie utrzymac tudziez nie bylo pracy! smutne-5lat nauki i inwestowania kasy a tu lipa!

Beatko zawsze uwazalam, ze od Matek bije takie cieplo, nie potrafie tego okreslic, czasem blysk w oku, dodaje takiej specyficznej wartosci. Czasem widze Kobiete i jestem pewna ze jest Matka- jest taka spelniona, dostojna, wyrozumiala, -nie wiem jak to okreslic, taka bogata... U Ciebie przez siec bije tym cieplem...naprawde!
nadal trzymam kciuki i pozdrawiam!bedzie dobrze!Mam nadzieje ze niedlugo opuscisz nasze forum i przeniesiesz na ZAFASOLKOWANE , tylko odzywaj sie czasem!
 
reklama
Wszystkim na pewno niedługo się powiedzie i przejdą do Zafasolkowanych :D
goocia no to widzę, że też masz ciężką teściową ale nie łam się!1 moja przynajmniej mieszka w innym miasteczku i nie widujemy się często.
 
Ale co z tego?? Skoro pierwsze pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej to: "Ma Pani męża a dzieci....??" i znaczące milczenie. Poza tym Niemcy nie wierzą, że ktoś może mieć studia, kilka praktyk zagranicznych, języki obce i CHĘCI w wieku 25 lat. Zresztą oni w ogóle maja inną mentalność.
oj masz racje hausfrau...:-( teoretycznie na pytanie o ciaze i plany rodzinne...mozesz na rozmowie kwalifikacyjnej klamac....prawo cie chroni...ale i tak kobiety w naszym wieku nie sa chenie przyjmowane jako nowe pracownice....
a jesli chodzi o prawnicze rzeczy...jako hausfrau jestes na ubezbieczeniu meza...rodzinne ubezpieczenie, jako bezrobotna ubezpiecza cie arbeitsamt +154 E kindergeld, bezrobocie przysluguje ci po przepracowanym roku i jako matka z dzieckiem dostajesz 67% poprzednich zarobkow...musialbys dokladnie przestudiowac internet...w tym momencie tez juz nie jestem pewna wszystkiego

beata i goocia to ci tesciowe:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Ja z moja prawie wcale sie nie spotykam, tylko wtedy do nas wpada czasami jak jest maz w omu. Ale i tak malo z nia gadam. Moja jak sie dowiedziala ze kupujemy mieszkanie, tez niezly cyrk odstawila. Ale mam to gdzies, Bog ja ukaral ma cukrzyce.
 
ja zostawilam swoja tesciowa daleko , daleko, ale w pierwszych miesiacach malzenstwa niezle sie wtracala, dzialala mi strasznie na nerwy, ja to sobie nie dam w kasze dmuchac, tylko z tesciowymi to jest tak , jak maz cos jej zwroci uwage to jest ok, ale jak ja bym powiedziala jej wtedy cala prawde co o tym wszystkim myslalam wtedy to chyba juz by sie do mnie nie odezwala,
no ale teraz tesciowa jest juz ok , chyba zrozumiala pewne rzeczy -nareszcie:-)troche to jej zajelo, wiec nie moge narzekac, nawet mi zaoferowala ze jakbysmy mieli male bobo to moze przyjechac i popilnowac, tylko wtedy chyba tesc zginie z glodu bo nic nie umie gotowac:-p
 
Moj tesc to tez sierota i len , nic nie umie. A na tesciowa mam sposob- nagadam jej ,a jak sie poskarzy mezowi to, sie wypieram, mowie mu ze znowu cos zmysla.Maz wierzy mi, bo jego mamusia czesto cos wymysla i jeszcze to plotkara. Wiec mam to gdzies, a jak mi cos mowi (tesciowa) to ja mowie ze nie pamietam , i nie mam czasu na pierdoly.W rodzinie meza mowia ze jestem zolza, ale mam ich wszystkich daleko i gleboko gdzies tam.


Wczoraj akcji nie bylo, dzis to juz nie daruje- plemniczki beda mocne ponad 50 godz. bylo postoju w bzykanku, wiec plemniczki szykuja sie do ataku. Maz spi odsypia zarwana noc przed komputerem- niech odpocznie przed akcja. Bedzie dobrze, jak sie nie uda to trudno- wtedy innym razem. Lepiej sie nie nastawiac na 100% sukcesu, bo potem czlowiek jest tylko rozczarowany.

Gosiu pl mam nadzieje ze udalo sie, czytalam ze jestes po owulacji- trzymam mocno kciuki.
 
Witam Wszytkie Staraczki z rana
c060.gif


Beata2710 oj bidny ten Twój samiec bedzie :D
gosia_pl no właśnie! kiedy będziesz testować??

U nas nic ciekawego. Ciągle @
a030.gif
a030.gif
a030.gif
 
Hausfrau, jeszcze troszke i @ sie skonczy a potem czekaja Ciebie chwile przyjemnosci. A przed wyjazdem meza , trzeba troszke sobie poszales, zeby potem maza nie korcilo. A tak pojedzie pomysli sobie jaka w domu ma fajna babke i bedzie o.k.
 
Hausfrau mieszkasz w Niemczek, moja siostra tez tam jest od 4 lat, teraz mam 2 mies. corke- rodzila w Polsce i teraz tu siedzi tak do konca roku i potem jedzie do meza. Mieszkaja we Frankfurcie a dokladnie w Kriftel.
 
reklama
Jeśli masz na myśli Frankfurt nad Menem to Twoja siostra mieszka zaledwie 150 km ode mnie :)
Mój Małżonek poza tym jest wiernym fanem frankfurckiej drużyny piłkarskiej. Raz nawet byliśmy na meczu.

A tak w ogóle to mieszkanie w DE wcale mi się nie podoba. Ludzie tutaj mają zupełnie inną mentalność... np. wczoraj współpracownik Małżonka zaczął mu wiercic dziurę w brzuchu na temat naszej sytuacji (że ja nie pracuję a chcielibyśmy mieć bejbika) .. co to obchodzi faceta, który oficjalnie zdradzał żonę i od dnia slubu praktycznie nie spędzał z nią wolnych dni. Teraz osobno jadą na urlopy. I jak człowiek o zupełnie innym światopoglądzie ma zrozumieć, że my wychowaliśmy się na ziemniakach polanych maślanką bo taka była bieda...

Nic, mykam z netu bo mnie już oczy bolą. Na razie!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry