Elżbietko ale ja nie zapomniałam całkowicie

a najlepszym dowodem na to jest to że zrobiłam sobie test rano, bo tyle już leżał że postanowiłam że to ostatnio test który robię !!! Tzn. postanowiłam że jak okres zacznie mi się spóźniać ponad tydzień to wtedy pójdę do apteki i kupię a jak ja wiedziałam że on sobie gdzieś tam w szafce leży to mnie korciło

No i oczywiście negatywny jakże by mogło być inaczej

Ale mnie to nie martwi dziś jakoś specjalnie, wiem że wkońcu się uda ufam Bogu i wiem że On mi pobłogosławi w najodpowiedniejszym momencie

Wierzę w to całym sercem

Gdy pojawia się w mojej główce myśl o dzidziusiu to zaczynam coś robić... cokolwiek żeby się czymś zająć albo myślę o byle czym żeby tylko nie o dziecku... czasem pomaga...
Wiesz Elżbietko, sama chciałabym tak całkowicie zpomnieć o dzidziusiu... bo wiem że jak przestanę o nim myśleć to Bóg mi je da

Nie wiem skąd ta pewność...

Trzymam kciuki żebyśmy jak najszybciej (wszystkie tutaj) zapomniały o staraniach i zafasoklowały

Tak jak np. Gosik czy Aletka

Pozdrawiam gorąco
