Życzę wam siły! Daj znać jak już będzie po . Ja też mam chore dziecko na 99% czekam na wynik amnio jaka wada dokładnie .Tak, mamy ktg już na oddziale.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Życzę wam siły! Daj znać jak już będzie po . Ja też mam chore dziecko na 99% czekam na wynik amnio jaka wada dokładnie .Tak, mamy ktg już na oddziale.
Życzę wam siły! Daj znać jak już będzie po . Ja też mam chore dziecko na 99% czekam na wynik amnio jaka wada dokładnie .
nifty wykrywa tyle trisomi i innych zespołów w pakiecie premium, że nie mam pojęcia jakich wad może nie wykrywać.
To też daj znac,..,.biedne te nasze dzieciaczki.
Na szczęście mój syn jest zdrowy. Tak, wiem nie mam prawa oceniać, bo w takiej sytuacji nie byłam. Jestem po prostu ciekawa czy zdrowe dziecko by było zaakceptowane i nagle czas i chęci by dla niego się znalazły. Nie potępiam tu nikogo, bo każdy ma prawo decydować o sobie. Ja pewnie też bym była załamana, ale na pewno swojemu dziecku bym nie życzyła śmierci
Chyba lepiej bym tego nie ujęła [emoji106]Ja bym na pewno to, ja bym na pewno tamto. No i super, może jakiś order za Twoje teoretyczne bohaterstwo? Dziwnym trafem najwięcej do powiedzenia o psychicznym stanie kogoś w tak trudnej sytuacji zawsze mają osoby, które same się nigdy w niej nie znalazły. Wiesz co Ci powiem? Nie masz pojęcia co byś czuła i zrobiła na miejscu tej kobiety, bo na nim nie byłaś. I pisze to jako osoba, której się zawsze wydawało, że nie mogłaby usunąć ciąży, a jednak zrobiłam to, bo wiem, ze ZD to nie są tylko słodkie dzieciaki, ale też bardzo samotni dorośli i matki, które modlą się, by dziecko umarło przed nimi zamiast zostać samo. Dlatego też doskonale rozumiem co czuje NewMom i uważam, ze do każdego z tych uczuć ma po prostu prawo.
Wiesz dlaczego Twoje pytanie było nie na miejscu? Bo już w nim samym była zawarta ocena. A co gdyby NewMom napisała, że tak- zdrowe dziecko kochałaby od razu, bardziej, łatwiej? Pisalabys pewnie, że Ci się to w głowie nie mieści itd. Nie kierowała Tobą "ciekawość", kierowała Tobą chęć oceniania. Polecam poczytać wywiady z matkami dzieci z ZD, część z nich otwarcie mówi, że potrzebowały czasu, by te dzieci pokochać, niektóre mówią nawet o 8-9 LATACH. Tak, LATACH. Bo to, że miłość przychodzi z automatu to jeden z wielu mitów dotyczących macierzyństwa. Mitu, który marginalizuje osoby w depresji poporodowej, kobiety które w roli matki się nie odnalazły i te, które urodziły dzieci chore i mają problemy z zaakceptowaniem tego faktu.
Najbardziej mnie wkurzył chyba tekst o "ojojaniu" nad NewMom- bo tak, ona właśnie takiego ojojania najwidoczniej potrzebuje, a nie dziwnych pytań sformułowanych chyba tylko po to, by samemu się dowartościować, no bo przecież Ty byś nigdy/ Ty byś na pewno. Polecam jednak poświęcić ten swój cenny czas i poczytać wątek od początku, bo chyba przydałoby się nieco otworzyć oczy na to, że nie wszyscy ludzie są Tobą, a jakby nie patrzeć wypowiadasz się z perspektywy "wygodnego fotela"- osoby, która pojęcia nie ma o sytuacji, na całe Twoje wielkie szczęście.