reklama

wakacje!!!!wczasy!!!!ferie!!!

  • Starter tematu Starter tematu aga4444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzieki za pomoc dziewczyny. Zdecydowałam się jednal wyrobic dowód osobisty zamias paszportu - poniewaz jest wazny na dłużej niz 1rok. Chociaz w rzeczywistości jest ważny na tak długo, na ile dziecko jest podobne do swojego zdjęcia. Czyli w naszym przypadku pewnie 1,5 roku, moze 2 lata.

Niunias, gike-oska dzieki za info o duzych wózkach na pokładzie samolotu. Tak czy siak, bede dzwonic do nilii lotniczych --> LOT + lufthansa.

...ah... juz nie moge sie doczyekac wyjazdu :) 01.07 wróciłam do pracy a juz ,mysle o urlopie :))))))

A w ramach pochwalenia sie lecimy do Marsylii, do siosrty, co by małą zobaczyła i troche rozpieściła siostrzenice. Lazurowe wybrzezeeee! :):))))))
ale Wam super z tym lazurowym wybrzezem:-)
Nefre a napisz jak to jest z tym dowodem??ile kosztuje wyrobienie i ile sie czeka??czy oboje rodzicow plus dziecko musi byc przy sladaniu podania??
 
reklama
Dziewczyny, poradźcie mi - chcemy wybrać się z małą we wrześniu nad nasze morze - i najlepiej w okolice Rewala..Macie może jakieś pensjonaty tam wypróbowane, gdzie szłoby z maleństwem jechać?
 
Jezeli chodzi o rewal to niestety nie pomoge:-D
nefretete mamy podobne myślenie co do podrózy:tak: i zazdroszcze wycieczki.

Dziewczyny a ja sie tak koszmarnie boje tego lotu samolotem do Londynu , ze na sama mysl chce sie wycofac. Jakos mniej boje sie o malego , bo on jeszcze nie ma wyobrazni co moze sie stac a ja juz widze nas roztraskanych na plycie lotniska...
 
martolinka ty to masz bujną wyobraźnie :)) hehe
przestań tak myśleć, ciekawe czy jak wsiadasz do samochodu to widzisz od razu was w wypadku. To jest bardziej prawdopodobne niz to że samolot się rozwali.
 
Dziewczyny a jak to jest z ciśnieniem dla maluszka w samolocie. Kiedy lecieliśmy do Grecji mąż miał od ciśnienia potworny ból uszu, wogóle nie chciały mu się odetkać, ja ziewałam i było ok, mąż pod koniec, zatkał noc i dmuchnął z zamkniętą buzią. Moja siostra jest stewardessą i mówiła ze czasami bardzo płaczą, bo ich boli nie wyobrażam tego sobie. Na szczęście nie muszę ;/
 
niuans masz racje , ale wyobraznia działa:tak:
uleńka wiadomo , że czasem niektore maluchy gorzej znosza podroze. Polecane wtedy jest sanie piersi , butli , czy przezuwanie czegos. Przed całym "złem "swiata nie ustrzege synka. Wierze , ze dobrze zniesie podroz:-D
 
ale Wam super z tym lazurowym wybrzezem:-)
Nefre a napisz jak to jest z tym dowodem??ile kosztuje wyrobienie i ile sie czeka??czy oboje rodzicow plus dziecko musi byc przy sladaniu podania??
Koszt - 0 PLN (od01.01.2010)
Oczekiwanie: 4 tygodnie
Obecność: obojga rodziców obowiązkowa :)

Dziewczyny, poradźcie mi - chcemy wybrać się z małą we wrześniu nad nasze morze - i najlepiej w okolice Rewala..Macie może jakieś pensjonaty tam wypróbowane, gdzie szłoby z maleństwem jechać?
Ja mam super miejscówke ale w okolicach międzyzdroi, dokładnie międzywodzie. Ideał na wypad z dziecmi, blisko morza, spokój...odwrtoność okropnych miejscowości typu: Mielno. Bylam z Marysia - polecam.

Jezeli chodzi o rewal to niestety nie pomoge:-D
nefretete mamy podobne myślenie co do podrózy:tak: i zazdroszcze wycieczki.

Dziewczyny a ja sie tak koszmarnie boje tego lotu samolotem do Londynu , ze na sama mysl chce sie wycofac. Jakos mniej boje sie o malego , bo on jeszcze nie ma wyobrazni co moze sie stac a ja juz widze nas roztraskanych na plycie lotniska...
Tez średnio lubie latac, ale podchodze do tematu w ten sposób: "Jak juz mam zginąć, to przynajmniej zginiemy razem". Wiem , ze podejscie skrajnie kontrowersyjne, bulwersyjne i egoistyczne, ale mi takie myslenie poprawia komfort podróży. Gorzej jak lece sama, albo moj D leci sam... :(
Na cisnienie rzeczywiście pomaga przełykanie śliny - wiec podczas startu/lądowania bede miała butle przygotowaną dla Marysi, ale mysle ze mała nawet nie zauwazy lotu!
 
Jezeli chodzi o rewal to niestety nie pomoge:-D
nefretete mamy podobne myślenie co do podrózy:tak: i zazdroszcze wycieczki.

Dziewczyny a ja sie tak koszmarnie boje tego lotu samolotem do Londynu , ze na sama mysl chce sie wycofac. Jakos mniej boje sie o malego , bo on jeszcze nie ma wyobrazni co moze sie stac a ja juz widze nas roztraskanych na plycie lotniska...
moja koleżanka zostawiła małego z sąsiadką jak leciała do Oslo po paszport dla dziecka bo miała podobne wizje i stwierdziła że chociaż mały przeżyje - wyobraźnia u każdego działa inaczej ;)
Dziewczyny a jak to jest z ciśnieniem dla maluszka w samolocie. Kiedy lecieliśmy do Grecji mąż miał od ciśnienia potworny ból uszu, wogóle nie chciały mu się odetkać, ja ziewałam i było ok, mąż pod koniec, zatkał noc i dmuchnął z zamkniętą buzią. Moja siostra jest stewardessą i mówiła ze czasami bardzo płaczą, bo ich boli nie wyobrażam tego sobie. Na szczęście nie muszę ;/
zawsze w samolocie pilnuje żeby Kuba miał smoka w buzi i sobie go ciumkał , a teściowa zawsze ssie jakiegoś cukierka i dzięki temu lepiej znosi zmianę ciśnienia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry