Dlatego mu powiedziałam, że przegiął bo święta nie są na co dzień. Dodałam,że mam w dupie i nie będzie w przyszłym roku żadnych świąt. Jak będzie chciał do swoich rodziców to może sam, ja zostanę w domu. Nigdy tych świąt nie lubiłam już jako dziecko :/ Na dodatek dzisiaj mają na kawę przyjechać z prezentami dla dzieci. A co do Leona to niby mówi,że wszystko będzie tak samo ale jakoś mi się nie chce wierzyć. Już widzę, że go inaczej traktuje.