reklama

Wasi partnerzy/ mężowie

reklama
ahhh a ja juz wiem co mojemu K dolega.
Udalo mu sie sprzedac auto wczoraj za wiecej niz chcial i odrazu mu humor wrocil i ochota do zycia hehehe
Nawet powiedzial ze jak chce to moge sobie kupic tego Quinny Buzza jak tak bardzo chce. I wogole taki mily do mnie ze szok :szok::szok::szok:
Juz zaplanowal sobote na szukanie nowego auta :dry: A ja myslalam ze pojedziemy porozgladac sie za rzeczami dla maluszka i jakos romantyczniej spedziemy weekend, no ale plany moglam sobie miec hehe :-D
 
ka..M mi tam nie przeszkadza jak czasam mój M przypomni sobie że naczynia się same nie umyją :))) nawet jestem szczęśliwsza :))
wiem o co chodzi... hehe ale mój to robi codziennie.....
a ja chciałabym cczasem pozmywać sobie...
bo zawsze lubiłam w kuchni się pokręcić...
a teraz to mam tak... zjeść i iść się położyć :-p tyle mi zostało....
nawet odkurzać nie mogę bo"zmęczysz się kochanie za bardzo":wściekła/y:
ja już nic nie mogę...... wrrrrr.....
 
ahhh a ja juz wiem co mojemu K dolega.
Udalo mu sie sprzedac auto wczoraj za wiecej niz chcial i odrazu mu humor wrocil i ochota do zycia hehehe
Nawet powiedzial ze jak chce to moge sobie kupic tego Quinny Buzza jak tak bardzo chce. I wogole taki mily do mnie ze szok :szok::szok::szok:
Juz zaplanowal sobote na szukanie nowego auta :dry: A ja myslalam ze pojedziemy porozgladac sie za rzeczami dla maluszka i jakos romantyczniej spedziemy weekend, no ale plany moglam sobie miec hehe :-D

a po co mu auto??pisalas ze nie bedzie kupowal kolejnego bo macie juz jedno!!
 
wiem o co chodzi... hehe ale mój to robi codziennie.....
a ja chciałabym cczasem pozmywać sobie...
bo zawsze lubiłam w kuchni się pokręcić...
a teraz to mam tak... zjeść i iść się położyć :-p tyle mi zostało....
nawet odkurzać nie mogę bo"zmęczysz się kochanie za bardzo":wściekła/y:
ja już nic nie mogę...... wrrrrr.....
moja droga mogę kilka talerzyków podrzucić... ja nie lubie zmywać, odkurzać i innych prac domowych też nie lubię. lubię tylko myć okna i prasować :)
 
wiem o co chodzi... hehe ale mój to robi codziennie.....
a ja chciałabym cczasem pozmywać sobie...
bo zawsze lubiłam w kuchni się pokręcić...
a teraz to mam tak... zjeść i iść się położyć :-p tyle mi zostało....
nawet odkurzać nie mogę bo"zmęczysz się kochanie za bardzo":wściekła/y:
ja już nic nie mogę...... wrrrrr.....


eh..i wlnie tak to jest...ty masz za duzo i chcialabys cos porobic..a druga by chciala troche odpoczac i aby mezulek cos pomogl..a tu nic...zeby tak mozna bylo to rozgraniczyc na facetach..troche tego troche tego...hihihi:-Dja swojego nie pochwale bo niema czym..ciazy raczej tak nie czuje i nawet sobie sprawy nie zdaje jak mi ciezko czasami..ah...:dry:
 
no bo naprawdę jak nic nie robię to czasem mnie denerwuje tpo że on mi każe leżeć w łóżku a przecież nawet jeszcze brzucha nie mam....
nawet mi moje ciuchy zawiesza w szafie.... bo ja nie mogę..... wrrrrr

dobrze że chociaż obiad mogę ugotować:tak::-)
i prowadzić auto:-p:-D
 
reklama
mój ukochany mężuś dziś mnie tak zaskoczył, że aż się popłakałam ze wzruszenia. powiedział, że jedzie po trocinki dla królika, a wrócił z ... 2 kilogramami świeżego zielonego groszku, który uwielbiam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry