reklama

Wasi partnerzy/ mężowie

Mój J. dostaje chyba stresa przedporodowego. Wczoraj jedziemy w ciszy samochodem, a on nagle, ni z gruszki ni z pietruszki, zaczyna:
"a jak wrócę do domu, to przecież najpierw muszę ręce umyć, a pies będzie piszczał, dziecko mi obudzi, to mam najpierw z psem wyjść a nie ucałować Małą? a jak rano będzie spała to na ręce jej nie wezmę przed wyjściem? "
i tak w kółko, przez 15 minut.... nie wiedziałam co mu odpowiedzieć, bo nie słyszałam u niego wcześniej tak grobowego tonu :baffled:

Mój to już w ogóle wybiega w przyszłość ..w sobotę malujemy pokój a on mi mówi że po zabawki dla synka to on sam będzie chodził razem z nim i że mu kupi jakiś tam miecz co mu się marzyło jak był mały i jakieś tam postacie figurki z kreskówek..dokładnie nie wiem o czym mówił ale się uśmiałam, bo już widzę jak mały z mieczem gania po pokoju tatusia który ma też swój miecz:-D
 
reklama
Mój to już w ogóle wybiega w przyszłość ..w sobotę malujemy pokój a on mi mówi że po zabawki dla synka to on sam będzie chodził razem z nim i że mu kupi jakiś tam miecz co mu się marzyło jak był mały i jakieś tam postacie figurki z kreskówek..dokładnie nie wiem o czym mówił ale się uśmiałam, bo już widzę jak mały z mieczem gania po pokoju tatusia który ma też swój miecz:-D

hehehe jakbym swojego slyszala, juz planuje kupic elektrycznego czy jakos tak, mercedesa (miniature auta) ktore on bedzie sterowal a maly bedzie siedzial w srodku. :szok::-D A najbardziej to mi sie podoba jak mowi o swoich planach jak to beda sobie razem drzemac po pracy (moj K to straszny spioch)
 
no mój to powiedział że mi i małej będzie tylko kartę bankomatową oddawał...:-D
ale mówił tak samo że jakby był chłopiec to by mu wszystko kupował i wogóle..
 
moj to mini crossa czy jakos tak chce kupic bo sam by chcial miec jakby byl dzieckiem :D to jakas mini wersja motorku hehehe .... faceci chyba naprawde nigdy nie dorosna
 
Ah ci tatusiowie... :-D
Mój wymyślił ze koniecznie Małą (ok 4 lat) trzeba będzie na JUDO zapisać albo inne karate, żeby w przedszkolu czy szkole żaden chłopak jej nie dokuczył :shocked2::-D
No i obowiązkowo komputerki.... :eek::-D
 
u mnie mój maż cały czas powtarza że mały będzie grał w piłkę a jak tylko czuje kopniaki to mówi że on już trenuje bo musi byc dobry napastnik....
 
Moj od poczatku zaklada, ze malemu sie kupi Netbooka(MSI robi takie malutkie notebooki 9-calowe), niech sie uczy za mlodu heheh

A dzis widzialam, jak sie lekko przerazil, gdy sie okazalo, ze mam nowy termin porodu, o 2 tyg wczesniej ;]
Ze to "JUŻ"
hehehe
 
reklama
a mój dla odmiany dzisiaj wymyślił że jak będzie miał dzidziuś już pare miesięcy to wyniesiemy się od niego z pokoju i będzie spał sam. Jakoś mnie przeraża zastawienie kilku miesięcznego dziecka w pokoju obok samo na noc. Co innego jak już chodzi i może w każdej chwili przyjść do roziców w nocy :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry