katarzyna1983
Fanka BB :)
Moj sprzata bez gadania, zreszta np podlogi zawsze byly jego , bo on uwaza ze ja tego nie potrafie robic tak dobrze jak onNo i przynajmniej mam to z glowy
ze zmywaniem gorzej, tzn pozmywa ale sztucce zostawi
kibelek myje, ale ja wole to robic bo uwazam ze on nie zrobi tego tak dobrze jak ja haha. A z praniem, to on wstawia a ja wieszam, bo mam na tym punkcie malego bzika i jak widze jak on wiesza pranie to mnie krew zalewa.
co do podlog u mnie tak samo - on lepiej myje bo na kolanach ale raz na pol roku za to ja mopem smigam
ja nie znam faceta który umie dobrze powiesić pranie))
a podłogi mój też myje, ale nie częściej niż raz w miesiącu( ostatnio przez 3 miesiące prosiłam go żeby okna umył i dopiero tydzień temu jak sama zaczęłam się za to brać to mi pomógł. Bo zawsze ma wymówkę a po co jak będzie padało i zbrudzi itp.
Ja mojego prosilam pol ciazy zeby okna wymyl. No i oczywiscie zamiast samemu to zrobic przyslal mi ekipe - jego siostrzenice i one mi umylyTaki cwaniak z niego.
To zostaw te okna i jak juz beda czarne to moze zauwazy ze jednak jest sens myc![]()
co do wieszania prania ten sam problem ostatnio instruktarz dawalam
co do okien wykombinowal ze moja mama wymyje... na to ja ze nie ma takiej opcji... moja mame przemeczac... wiec sa niewymyte

Ostatnio rozbawił mnie do łez : "pozmywałem te podłogi ale w kuchni w jednym miejscu się nie dało"
Pytam się "Gdzie???????" "No tam w rogu"
Wyjaśnię, że w rogu stoi kosz wiklinowy, który wystarczyło tylko podnieść, przesunąć.............. Myślałam, że skonam ręce opadają....................
![]()
hehehe



No i przynajmniej mam to z glowy

i tak będzie nawet po urodzeniu małej...:-(
a najgorsze,że muszę na nim "polegać" i to czy dziecko będzie miało np. łóżeczko zależy od niego ( a nie będzie miało, bo on uważa ze dziecko może spać w wózku
....
.