reklama

Wątek główny

reklama
Ale mam lenia... już po trzeciej a ja nic konkretnego nie zdziałałam:zawstydzona/y:. Idę chyba na jakiś spacer. Pójdę znów do starego browaru do smyka i pogłaszczę ubranka i inne zabaweczki;-). a potem zrobię coś na obiadek, bo mi mąż z uczelni głodny wróci. A miałam cały dzień pisać mgr:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:. Chyba już nigdy jej nie skończę...
 
nom wszystko co ładne i nowe to kosztuje..hmm z jednej strony nie chce sie oszczedzac na dzidzi, ale z drugiej strony to natak krotko służy:dry::dry::dry: np taka gondola:dry::dry: my z Mackiem rozejrzymy sie tez w komisach, bo kompletny zestaw X-landera jest drogi:dry::dry::dry:
 
Dziendobryyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!

Jak sie dzis sopeleczki czujecie?????ale nasmolilyscie...u mnie zimno...w prawdize sniegu ani widu ani slychu ale szron na samochodach sasiadow jest:P jak to dobrze ze ja mam garaz i skrobac nie musze...ostatnio po pracy skrobac musialam to sie juz naewt na maske samochodu nie moglam polozyc bo cos mi w drodze stalo...haha brzuchol oczywiscie a jak:P
A piesy mi rozrabiaja chyba trzeba bedzie z nimi na dwor wyjsc...brrrrr bo i mi troche ruchu y sie przydalo...
A wy jak????
U mnie dzisiaj nie jakos strasznie zimno ale pada caly dzien wiec tez watpliwa przyjemnosc,zeby si e po dworze platac.

Moje dziecko poza tym szleje (to wyklute oczywiscie) bo tatus w koncu z konferencji wraca i obiecal prezenty, wiec co 2-3 minuty pyta kiedy tatus przyjdzie..mowie Wam wariactwo!:o))
 
to proponuje obczaic cosw sklepie, a potem szukac tego samego w necie, ja tak robie z poważniejszymi zakupami;-)
Ostatnio zrobilam taka liste wlasnie i pojechalam do sklepu i wiesz co:-) te ktore byly na samym koncu owej listy podobaly mi sie najbardziej:-D(Troche odwrotnie zrobilam)
A ty masz juz wozeczek?:-)
MamaAlexa szczerze powiedziawszy nie zwrocilam uwagi na takie dla blizniat ale jutro to zrobie - ciekawe co moj M na to:szok::-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry