Czarodziejka
Fanka BB :)
Mamo Sówko- to chyba dziś jakis dobry dzien na pranie i prasowanie bo i ja sie wreszcie zmobilizowalam
))))
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
O rany, ale przebojeHej Kochane
I ja sie witam po weekendowo !!!!!
W sobotę robilam badania bo jutro wizyta u ginki!!!!
Na tych badanich przeżylam koszmar!!!!
Babka jakos tak nie fortunnie wbiła mi iglę w rekę ze trafiła na nerw!!!
Boszeee jakie paskudne uczucie...prąd w calej recę...no ale to jeszcze nic...bo nie sadzilam ze moj organizm tak szybko zareaguje....w sekunde zalały mnie poty i ciemno przed oczami i dostalam takich torsji.....chyba dzieki temu ze bylam na czczo to niec nie zwymiotowalam a tylko szarpalo mnie...Kobita sie przestraszyla ze jej tam zejde..znaczy strace przytomnosc.....mnie osobiscie pierwszy raz sie coś takiego przydazylo!!!!
eHHHH
Najwaznijesze zeby badania były Ok...
Jutro pewnie podejrzymy naszego okruszka!!!!
Mnie też nigdy coś takiego nie spotkało
Nawet nie wiedziałam, że tak można
A wczoraj byliśmy u rodziców i okazało się, że Mama kupiła nam łóżeczko:-) Już mieliśmy od znajomej ale mama kupiła od córki sąsiadki za 100 zł![]()

3 wkłucia - za pierwszym razem siedziałam z igłą 5 minut, pielęgniarka napełniła cztery duże ampułki (jedna podobno większa bo na grupę krwi, ale ona była taka jak pozostałe
), jedna do glukozy, jedna do grupy krwi, jedna do morfologii, a czwarta chyba gratis
potem słynna glukoza, dostałam paczuszkę z 90g miałam odrzucić łyżeczkę i sobie szybciutko wypić... co od momentu zamieszania, wkropienia cytryny, robienia min i wywalania jęzora po każdym lyku zajęło mi 6 min
potem ok 10 badanie u okulisty - zakraplanie oczu: ja wpół ślepa, zaczerwienione gały jak po dwugodzinnym płaczu, a lekarz mówi, że za słabo
no to jeszcze raz, wtedy już byłam w 3/4 ślepa i czerwona jak po pół dnia płaczu... ale mało tego, za chwilę na to jakiś żel znieczulający gałkę oczną i na to takie coś że mi wybałuszyło samą gałę do przodu, a doktorek sobie tym jeszcze lekko kręcił a ja czułam jak mi pod powieką jeździ i każe się nie ruszać i nie zaciskac powiek bo sobie oczko poharatam
aha nie zapominajcie że w trakcie tych zabaw ja jestem mega głodna, mały wściekle kopie z tego samego powodu, odbija mi się glukozą i jeszcze mi słabo po takim upuście krwi
potem doktorek (nota bene młody miły i przystojny chyba że naprawdę źle widziałam
ale może też gej - jak mój ginek- bo tak mi ładnie oczka z rozmazanego tuszu wytarł, że czasem ja zostawiam większe ślady
) po 15 min męczarni wytoczyłam się ledwo żywa na kolejny upust krwi i przez następną godzinę podniecałam się, że doktorek powiedział, że MOGĘ RODZIĆ SN!!!
nie ma żadnych przeciwskazań, kurczę strasznie się cieszę, rodzinka każe mi jeszcze jakiegoś doktorka zwiedzić (w życiu
), żeby mieć pewność, ale ja już się cieszę
no i potem o 11 ostatni już upust krwi i na jedzenie!!! aha w międzyczasie zsiniały mi i spuchły łapki, ale samo przeszło
dałam radę tylko 15cm kanapce z Subwaya i łykowi coli (a to już źle u mnie, ja colę mogłabym przez sen łykać
) i sru do domu spać... po 1,5 godz dokończenie drugiego 15cm kanapki i łyk coli i zawitanie na BB
jestem nadal mega osłabiona, chyba przez tą krew? no, to by było na tyle
ale posta wysmrodziłam

Ja tez sie z Wami przywitam i uciekam bo tak bardzo zle sie czuje . Jestem juz po badaniu cukru i nie bylo tak zle u mnie jak u Tygrrr spoko nawet . Mam inne dolegliwosci z ktorymi nie potrafie teraz funkcjonowac. Czuje jak bym miala zaraz urodzic tak mnie boli caly dol zwlaszcza jak chodze i ruszam sie , mysle ze to miednica - straszne ,poloze sie na troche bo na serio taki bole ze nie moge wytrzymac . Papatki
Tygrynko, no niezłe miałaś przeboje. Pociesz się, że to tylko ten jeden raz i więcej się nie powtórzy :-)
A ja skończyłam przesadzać kwiatki - korzystalam z pięknej pogody i słoneczka i dotleniałam się w ogródku
A za godzinkę się zbieram po Mojego i jedziemy na zajęcia w Szkole Rodzenia. Dziś znowu teoria - chyba o noworodku.
Jutro zdam relację na odpowiednim wątku :-)

ale ogródek...kwiatki...słoneczko... uchhhhh

Tygrynka - widzę, że fajny masz dzień, taki pełen atrakcji, po to żebyś się za bardzo w tej ciąży nie nudziła;-)
A swoją drogą - masz ginekololga geja? Nie to że mam coś przeciwko, ale ciekawa jestem co go skłoniło do takiej akurat specjalizacji![]()


może preferencje wyszły po kilku latach pracy w tzn z kobietkami
ale jest naprawdę w porządku i w życiu bym nie powiedziała ze taki miły starszy pan moze być gejem
i to z wieloletnim przyjacielem
Ja myśle że mężowi nic nie grozi - w końcu ma Ciebieech blech uch fuj - ja podziękuję za takie atrakcje, wolę się ponudzić
pan gej tzn chciałam napisać pan ginekolog jest bardzo miły i uprzejmy i już starszawy - grubo po 50tce... mężuś czuje sie pewnie że do niego chodzimy ale z kolei ja się czuję niepewnie ze względu na mężamoże preferencje wyszły po kilku latach pracy w tzn z kobietkami
ale jest naprawdę w porządku i w życiu bym nie powiedziała ze taki miły starszy pan moze być gejem
i to z wieloletnim przyjacielem
![]()


mój dzisiejszy dzień:
MOGĘ RODZIĆ SN!!!