reklama

Wątek główny

reklama
Edyto- nie wiem z jakiego powodu. za kazdym razem gdy zaplamię jade do szpitala i mnie badaja i robią Usg i wszystko jest wporzadku! Lekarz powiedzial ze niektore kobiety tak maja w ciązy i wcale nie oznacza to nic zlego...no ale mnie to nie uspokaja...i za kazdym razem gdy coś sie dzieje zastanawiam sie jadąc do szpitala czy z dzidzią ok i co mi powiedzą.....trudne to wszystko!
 
a ja niby ochotę mam na więcej rzeczy niż wcześniej, ale kończy się na kanapkach z pomidorkiem, no ewentualnie biały serek pod pomidorka, mięsko dalej nie dla mnie, aaaaaaaaaa i mama dziś pyszną pomidorówkę zrobiła no to jakoś udało mi się troszkę wtłoczyć,,,
no a teraz będzie fantazja :D:D:D bo jogurcikom mówimy całą 3 TAK :D
 
No i wróciłam od lekarza - 2 tygodnie L4...

Pani dr powiedziała że nie trzeba się martwić brakiem apetytu i nie probować wciskać w siebie na siłę nic...

Organizm sam wie co potrzebuje chyba :)
 
wiem kochana co przezywasz bo ja w tej ciazy tez plamie i tez sie zastanawiam czy wszystko ok,jak mialam robione usg to bylo wszystko w porzadku,lecz czlowiek i tak sie martwi.bo o ta dzidzie starolismy sie z M 2 dlugie lata przy czym rok temu poronilam.Wiec teraz wole dmuchac na zimne.


 
To sobie odpoczniesz :)
Kejt nikt nie nie twierdzi, ze masz jesc 5 posiłkow dziennie, ale jednak coś tam trzeba zjesc takze szukaj czegos co ci bedzie smakować :). W koncu znajdziesz. mi ostatnio wszystko smakuje, tyle ze potem zaraz niedobrze. ale co zjem i sie przez chwile na cieszę to moje :-D
 
Kejt ja w pierwszej ciązy nie mialam apetytu do 5 miesiąca....i nic tez nie przytylam ale za kazdym razem ginka mnie uspokajala ze wszystko jest ok...i tak tez bylo. Dzidzia rosla a ja mialam prawidlowe badania....wiec główka do gory:)
 
reklama
wiem kochana co przezywasz bo ja w tej ciazy tez plamie i tez sie zastanawiam czy wszystko ok,jak mialam robione usg to bylo wszystko w porzadku,lecz czlowiek i tak sie martwi.bo o ta dzidzie starolismy sie z M 2 dlugie lata przy czym rok temu poronilam.Wiec teraz wole dmuchac na zimne.


Oj Kochana to wspolczuję wydarzenia sprzed roku!
Ja takich przezyc nie mialam ale tak jak piszesz czlowiek i tak sie martwi i mysli zeby wszystko bylo Ok.
Mam nadzieje Kochana ze szczesliwie dotrwamy do METY :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry