Cześć dziewczynki. Gratuluję wszystkim przyszłym mamuśkom.
Miło mi dołączyć do Was lutóweczki.
Obliczony przeze mnie termin porodu to 12 luty.
Robiłam 2 razy beta hcg: 5 czerwca - wynik 74 i po 72 godz. - 8 czerwca wynik 314 (wzrasta prawidłowo, więc na razie ok). Byłam już u lekarza 8 czerwca widać było 4 mm pęcherzyk, ale doktorka mówi do mnie że nie zakłada karty ciążowej żeby nie zapeszyć.
Najlepsze jest to że test ciążowy wyszedł negatywny, ale ja czułam że jestem w ciąży - przede wszystkim miałam nabrzmiałe piersi i wypryski pojawiły mi się na twarzy.
Jestem już szczęśliwą mamą Oliwiarka, który w sierpniu skończy 3 latka. Niestety w tamtym roku poroniłam ciążę w 7 tyg. (mam nieprawidłową budowę macicy - macicę dwurożną, więc cały czas grozi mi poronienie).
Dostałam luteinę 2 razy dziennie i znowu za tydzień idę do lekarza - 15 czerwca (może wtedy mi założy kartę ciąży).
Mam nadzieję, że tym razem będzie ok, chociaż doktorka moja mówi że nic mi nie może obiecać.
Pozdrawiam Was wszystkie, mam nadzieję że Wy nie będziecie miały żadnych problemów w ciąży i wszystko będzie ok.
Aha - doktorka mi mówi żebym sporo leżała bo to poprawia ukrwienie macicy, ale to leżenie jest strasznie trudne i niebezpieczne - zwłaszcza jak trzylatek po mnie skacze (do tej pory mu było wolno, więc myśli że to żart jak mu zwracamy uwagę z mężem).
Gosia