reklama

Wątek główny

Ja tez uwielbiam chipsy. Zreszta ja lubie wszystko co niezdrowe. Niestety ...:szok:

Przed chwila zjadlam lody smietankowo-karmelowe, a teraz mam ochote na placki ziemniaczane, ewentualnie na nachos. Ale nie zjem nic, bo nie moge isc po zakupy, a moj M bedzie okolo 20-ej. :zawstydzona/y:
 
reklama
Znachorka wlasnie o tym piszemy. Że nie wazny jest wiek, tylk oto czy jestesmy na to gotowe i świadome iczy bierzemy opowiedzialność zato co robimy. Niektóre kobiety nie sa na to gotowe nawet po 40 , ale nei znaczy ze są gorszymi kobietami bo maja inne priotety, tak samo jak nie mozna oceniać 19 letniej matki i wrzucać do jednego wora wpadek. jak ktoś mówi Ci ze się nie wyszalejesz to go popros bardzo grzecznie i powaznie żeby poszalał za Ciebie, a ty bedziesz za niego powazna i wszyscy będa bardzo szczęsliwi, a i równowaga w przyrodzie zostanie :-D
 
ja zrobiłam obiad, sam musiałam go zjesc bo mój w pracy nadrabia zaległosci :( jeszcze go nie było w domu.
Na kolacje zrobiłam mus śliwkowy (śliwki udusiłam z dodatkiem cynamonu, wanilii odrobiny cukru i soku z cytryny) a do tego zrobię sobie gofra na ciepło z serkiem waniliowym. Jakoś dziś mam ochotę na słodkie.
Jutro mam wizytę u lekarza. Cieakwe ile przytyłam, bo moja waga cos oszukuje ;-)
 
Ja tez uwielbiam chipsy. Zreszta ja lubie wszystko co niezdrowe. Niestety ...:szok:

Przed chwila zjadlam lody smietankowo-karmelowe, a teraz mam ochote na placki ziemniaczane, ewentualnie na nachos. Ale nie zjem nic, bo nie moge isc po zakupy, a moj M bedzie okolo 20-ej. :zawstydzona/y:
Beata jakbyśmy gdzieś blisko mieszkały to bym Ci przyniosła co tam potrzebujesz właśnie najgorzej jak jest się samemu w domku.
 
ja chipsów nie jadłam od wieków, za to czasem sobie pozwalamy na pizze albo na cheeseburgera. tak raz na miesiąc i mi odchodzi ochota.
za to zjadłabym ogórków małosolnych, chodza za mną od rana, tyle ze nie ma kto mi ich kupić :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry