Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

) i wtedy krzyknę głośno AŁAAA, a ta ma radochę. Diablę wcielone.... Mamy wielokrotne;-), przechodziłyście to? Wyrastają z tego dzieciaki?:-(
Było cudownie, ale wczoraj chyba przegięłam bo strasznie mnie bolał brzuch
O jakim ty marudzeniu mówisz. Ja osobiście lubię czytać twoje posty:-)Hej ja wpadam, żeby dać znak życia. Hani po 5 dniach przeszła gorączka I wyszła trojka. Nie wiem to dziwne, żeby tyle dni nie można było zbić tak wysokiej temp ( ostatnie 2 dni to wciąż 40) tylko z powodu zęba? Nie wiem czy to tylko to było. wysypki na trzydniówkę nie dostała. Nasza lekarka też zdziwiona, w poniedziałek jadę z Zuzia t o Hanię zabiorę na oględziny. Jestem tak wykończona bo tylko na ręce do mamy. Mąż akurat był poza domem 2 dni , potem miał popołudniówki i nocki więc wciąż ja. Schudłam przez niespanie zaraz ponad 1,5 kg więc już nawet 55 nie ważę. Przepraszam, że marudzę, wiem, że mamy mające naprawdę chore dzieci mogą jęczeć, a nie ja. Zaraz się ogarnę. Pozdrawiam Was mocno
Każda matka się martwi o swoje dzieci. Jedne milczą inne muszą się wygadać, jedne wpadają w panikę (tak jak ja) inne zachowują zimną krew. Masz ochotę to pisz co ci na sercu leży i kto będzie chciał to przeczyta, a kto nie to nie.Hej, u nas spokój (tfu, tfu) - Zosia po antybiotyku przestała kaszleć, daję jej dwa razy dziennie probiotyk i czasem jeszcze kefirku łyknie.
Wczoraj miałam urodzinki (10 rocznica osiemnastki;-)), więc zrobiliśmy małego grilla, zaprosiłam siostrę i jej narzeczonego. Przetrzymaliśmy Zosię do 21.30 i połozyłam ją spać bez kąpania. Myslałam, że padnie, ale nie. Chyba przesadziliśmy i biedna nie mogła zasnąć...
Tygrynko, jak Sebastian? Gdzieś czytałam, że jak dziecko nie chce pić, to trzeba dawać małe porcje wody łyżeczką ale za to b. często, bo wieksze może zwymiotować. Piszesz, że na szczęście nie grozi mu odwodnienie, ale to tak a'propos.
Izulka15, a gdzie masz sobie ponarzekać, jak nie tu? Wcale nie musimy być super-matkami-polkami, które z uśmiechem na ustach gotują trzydaniowe obiady, nosząc przy tym na rękach 10 kilowe dziecko, które jeszcze na dodatek marudzi, bo coś tamChociaż sama mam wyrzuty sumienia, gdy narzekam na zmęczenie, bo przecież, jak mogę być zmęczona moją małą kruszynka?
Aha, słuchajcie, czy Wasze roczniaki jakoś wyżywają swoje złości? Moja Zośka niestety gryzie. I to mocno. Nie mogę jej oduczyć. Mówię spokojnie "nie wolno", ale czasem ugryzie mnie z zaskoczenia w nogę (albo w tyłek!!!) i wtedy krzyknę głośno AŁAAA, a ta ma radochę. Diablę wcielone.... Mamy wielokrotne;-), przechodziłyście to? Wyrastają z tego dzieciaki?:-(