Rosi79 myślę, że to po prostu taki czas, chociaż kojarzę że dzieciaczki trochę później go mają że się wstydzą czy boją obcych.. myślę, że nie ma co jej izolować, zacznijcie może od rodziny? niech rodzina odwiedza, ale nie zwraca na nią uwagi, tylko powiedzą cześć i dalej nawte nie patrzą, nie zagadują tylko rozmawiają z Wami, a mała niech gdzieś sobie sama siedzi, może po czasie się przekona i podejdzie, ale nie można jej poganiać ani zmuszać.. w ogóle wydaje mi się, żeby jak najmniej zwracać uwagę na jej krzyk tzn nie robić z tego problemu tylko powiedzieć coś w rodzaju: widzę że się boisz, ale naprawdę nie ma powodu, chodź zrobimy babkę, ale fajny piaseczek dzisiaj... czy coś w tym stylu, odwracać uwage, pokazać że można się fajnie bawić jak są inne dzieci. nie wiem, tak sobie na szybko myślę co ja bym zrobiła, i tylko to na razie przychodzi mi do głowy. nie zawstydzać (a czego ty płaczesz, przestan, itp), nie zmuszac na siłę (no idz się pobaw, no daj dziecku, itp), tylko małymi kroczkami pokazywać że można żyć wśród ludzi i nie trzeba się bać. może mała po prostu jest nieśmiała lub "niedotykalska" (jest chyba jakiś taki termin na ludzi którzy po prostu nie lubią jak się wchodzi w ich przestrzeń) i trzeba powoli pomóc jej się oswoić? poszukaj w necie informacji, powodzenia!