Czuję się jakby to wczoraj był 8.06 (dowiedziałam się o dzidziusiu)
Ja o dzidziusiu dowiedziałam się 06.06 . Niby wszystko było planowane, ale jak się dowiedziałam wpadłam w taką panikę... Czy sobie poradze? Czy z dzidziusiem wszystko w porządku? Czy jestem gotowa na taką zmianę?
Teraz żyję od wizyty do wizyty! Każdy tydzień, każdy dzień ciągnie mi się nieubłaganie! Niby pracuje i mam dużo obowiązków, dom, remont i jeszcze końcówka szkoły (tzn sama obrona, którą przeniosłam na wrzesień ze względu na ciążę i ślub). Ostatnia wizyta moja u gin była tydzień temu, a mam wrażenie, jakbym nie widziała lekarza co najmniej pół roku:-)
Wy też tak macie? hehe....
)
a jutro jadę do położnej i muszę się zdecydować, bo do dnia następnej wizyty ma mi wystawić L4:-) ja odkąd pamiętam chciałam dzieci...tylko czekałam na odpowiedniego mężczyznę, ale jak już jesteśmy w ciąży to oczywiście, że czuję lęk jak to będzie, czy sobie poradzę, czy damy sobie ze wszystkim radę
ale wiesz co??? Tak sobie myślę, że tylko kobiet miało i ma dzieci i sobie poradziły to czemu my mamy sobie nie poradzić:-) i tego się trzymam
bo dopiero w 6 tygodniu
Teraz byle do 16