reklama

Wątek główny

reklama
:))) i wiesz, że warto było, bo masz po co żyć i dla kogo teraz :) a to wszystko jest warte swojej ceny :) trzeba mieć naprawdę dużo siły, ale my kobiety nawet nie wiemy jakie pokłady jej w sobie nosimy, dopóki nie przyjdzie się zmierzyć z czymś podobnym :)

A to prawda, tylko jak się juz zbierzesz i tą siłą siępopiszesz to później jest chwila jakby zeszło z ciebie powietrze - ale z nią jak z kondycją - po takim wysiłku jest jeszcze lepsza i wieksza :))

Patrycja :) po to, że było fajnie się pochwalić przed kumplami "moje dziecko", "moja żona" :) i na tym kończyły się jego obowiązki ojca i męża :)
oni są po prostu tak wychowani przez rodzinę i otoczenie ... brak priorytetów (lub zupełnie nie na miejscu poprzestawiane), brak szacunku ze strony ojca do matki, kumple zdradzający swoje żony i podtykający kolegom ich koleżanki, żeby tylko się nie wygadali. Jak z filmu :))

To prawda wiele wynosi się z domu - patriarchat, brak szacunku dla kobiety, traktowanie jej jak gorsza odmiana.
A potem kobiety które mają ich za partnerów cierpią... ale tak serio która z Was nie wychowuje swoich mężczyzn - oczek w głowie ich mam :))


Dopadł mnie ...
Wpadłam w histerie ...
Drzwiczki od szafek trzaskały jedne po drugich niczym solo na perkusji ... przetrząsanie woreczków, pudełek i wszelkich innych zakamarków w poszukiwaniu pożądanego dobrodziejstwa , odbywało się niemalże z prędkością światła ... Tak ... Głód czekoladocholika jest nie do zwyciężenia ... Nie oszukasz go owocami czy pszenicą w miodzie ....Nie minie dopóki nie zjesz co najmniej pół tabliczki mlecznej czekloady ....
Hahahaha - ja dziś byłam na "Poszukiwaniach Kiszonego Ogórka" :))
 
Gdyby nie to, że musiałam isc do koleżanki też pewnie bym jeszcze paradowała w piżamce :-p ale za to już w dresiku :-p


Dopadł mnie ...
Wpadłam w histerie ...
Drzwiczki od szafek trzaskały jedne po drugich niczym solo na perkusji ... przetrząsanie woreczków, pudełek i wszelkich innych zakamarków w poszukiwaniu pożądanego dobrodziejstwa , odbywało się niemalże z prędkością światła ... Tak ... Głód czekoladocholika jest nie do zwyciężenia ... Nie oszukasz go owocami czy pszenicą w miodzie ....Nie minie dopóki nie zjesz co najmniej pół tabliczki mlecznej czekloady ....

Myślałam pierw, że jakiś gość ! ja też ostatnio mam zachciankę na coś słodkiego! pierwszy raz od 5 miesięcy! ale też pierwszy raz mam akcje "nic nie zdziałania" w wc :szok:
 
reklama
A ja zaryłam w szafę!:eek: Otwieram szafę w kuchni, wyciągam nutellę, smaruję no i wybieram się do pokoju a tu BUUUUUUUUM myślę sobie " co się dzieje, bomba? ja żyję?" rozglądam się, widzę tylko stłuczony talerz i psa wcinającego moje kanapki!:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry