reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Karolina dzis w tesco widzialam jakas parasolke meggy za 89 zl :tak: (tylko wydaje mi sie ze byla ona wlasnie bez rozkladanego oparcia i innych "wygod")

u nas wozek tez zbedny - tez gora kilka godzin w miesiacu
 
reklama
Witam Was ponownie po dosyć długiej przerwie...

Znów jestem, choć w moim bywaniu tutaj wiele się zmieni, jak pewnie same niebawem zauważycie. Wynika to przede wszystkim z radykalnej zmiany mojego stosunku do forum. Bywając na forum, tzn. czytając, a nie pisząc dostrzegłam wiele rzeczy, których wcześniej nie widziałam, stąd moja zmiana podejścia.

Podczas tej nieobecności zmieniłam też zdanie o niektórych z Was - kilka z Was bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło (czego wcześniej bym się nie spodziewała), inne wręcz przeciwnie, a jest część osób odnośnie, której moje zdanie się utwierdziło.

Wiem jedno, od forum uzależniona nie jestem i mogę bez niego żyć, co mnie bardzo cieszy.

Postanowiłam też nie zmieniać swojej decyzji odnośnie zdjęć Szymona - nie ma ich w wątku zdjęciowym i nadal nie będzie.

Wracam, bo chcę czasem się odezwać, a nie mieć tylko poczucie, że korzystam z tego, co Wy stworzyłyście. Wracam, bo jest tutaj naprawdę sporo ciekawych i mądrych osób, z którymi warto wymieniać poglądy (a nawet się pokłócić :) ) i co najmniej dwie osoby, z których zasadami i sposobem działania na tym forum się nie zgadzam i będę z nimi walczyć (czego za wszelką robić nie zamierzam, ale nie omieszkam się odezwać, kiedy zajdzie potrzeba).

Tak więc znów jestem... Witam Was serdecznie...
 
Ivka - bardzo się ciesze..i ściskam Cię wirtualnie ...witaj :happy::happy::happy::happy::happy::happy::happy:

Catherinka - ciesze się że Ty także jesteś ponownie...:happy::happy::happy::happy:

A co do wózka parasolki to narazie problem się "rozwiązał" bo teściowa obaziła się na nas i oświadczyła że Antka pilnować nie będzie .....wiec teraz do września musimy się jakoś zorganizować ..a we wrześniu mamy nadzieje uda nam się Antosia zapisać do żłobka ...już w piatek dzwoniłam i pani wstępnie powiedziała że we wrzesniu bedą miejsca...no cóż...wiem jedno nigdy nie dopuszcze już do sytuacji w którym musiałabym być od kogoś zależna..:-(:-(a ta postawa teściowej jest niezrozumiała i przykra a Antek to nie paczka żeby nim przerzucać jak się chce:szok:
 
ivka cieszę się,że wróciłaś i będziesz się z nami dzieliła swoją wiedzą, ja bardzo cenię twoje porady np na temat żywienia, choć może nie jestem aż tak radykalna:-)

caTHERINKA WITAJ, UŚCISKAJ FILIPKA ODE MNIE I JAK NAJSZYBCIEJ UMIEŚĆ FOTKI NA WĄTKU ZDJĘCIOWYM:tak:

karolkaz kurczę przykro mi, bo wiem jak boli taka sytuacja...ja mam podobny problem, został mi jeszcze jeden rok studiów, i też niebardzo wiem z kim zostawic jagodę, matka pawła odpada, bo ja tej kobiecie, która nie widziała mojego dziecka rok, jagody nie zostawię:wściekła/y:a do złobka jakos mi żal.......
swoją droga, to jaki jest powód twojej teściowej,że tak z dnia na dzień wymówiła ci opiekę nad antkiem:confused2:
najgorzej jest być od kogoś zależnym..
 
ivka: witaj! choc nei wiem czy naleze do osob ktore mile cie zaskoczyly, czy wrecz przeciwnie ;-) ale ciesze sie ze tutaj wrocilas. :tak:

karolka: mysle ze twojej tesciowej do wrzesnia przejdzie i bedzie "po staremu". a swoja droga to strasznie dlugo sie czeka na zlobek, nie wiedzialam ze tez takie sa kolejki :szok:
my chyba tez bedziemy musieli zapisac bartka jak skonczy 2 latka, bo ja w koncu do pracy moglabym sie wziac ;-):cool2:
 
Maga - ano teściowa wymysliła że Antek całe tygodnie powinien być z nią na jej działce ...a my robimy mu krzywde że siedzimy w blokach ..no sorry ja pracuje i Kuba także i w tygodniu nie da rady aby jeżdzić na dziłke zostają weekendy w które my jeżdzimy i do niej i do mojego dziadka .(.działka teściowej jest 20 km pod Łodzią w lesie ..mnie ten las nie podchodzi a mój dziadek ma na przysłowiowej wsi wokół pola daleko od drogi - wiec u niego lepiej jest ) ale skoro pracujemy nie zostawie Antka (w tym wieku ...na długie tygodnie jak teściowa uważa i za przeproszeniem nie bede jeżdzić do własnego dziecka jak na audiencje...
poza tym kwestia zywienia ..moje dziecko ma kłopotry z zaparciami i pewnych rzeczy jeść nie może...a ostanio mimo moich próśb dała Antkowi zatykającego banana i dziecko nie mogło się załatwić..poza tym Antoś jest z nami bardzo zżyty ..mój Kuba aż miał łzy w oczach jak usłyszał że miałby oddać na tyle tygodni Antosia ..i powiedział mowy niema. Teściowa powiedziała że ona siedzi na działce i nie będzie przyjeżdżać dwa razy w tygodniu aby 10 godzin z Małym siedziec ....ja powiedziałam że może go zabierać na cały dzień ale nocowac będzie w domu...więc zostaje tylko przywożenie do niej Antka rano a ona miałaby odwozić ...albo odwrotnie ..wszystko jedno to tez nie podoba się ..kurka jej się wszystko nie podoba ..powiedziałam że bede jej paliwo refundować...a ta stwierdziła że nie ...cholera ona nie będzie decydować o tym kiedy Antek bedzie bez nas spał ..napewno nie teraz za jakiś czas jak będzie starszy ..zresztą szkoda na nią jęzora strzępić ...to jest dziwoląg ...sorry że rozpisałam się na niewłaściwym wątku:tak::tak::tak:także Maga takie te teściowe są dziwne ..ja sobie obiecałam że nigdy taka nie będe

Madzia - mam nadzieje że Twoje słowa ciałem się staną ...:tak::tak:

Dziewuszki dzięki za słowa pocieszki ..:tak::tak::tak:
 
ojojojojoj się porobiło z tą teściówką:dull: szczerze ci karolka współczuję...
nie daj sobie babie wejść na głowie i niech wie, że to wy decydujecie co i kiedy robi wasz maluszek, i zgadzam się z tobą że rozłąka na tak długo w takim wieku to żadna przyjemność na Antosia a tylko dodatkowy stres.

Ja zaniemówiłam, bo sesja w toku i nie wyrabiam się z niczym, niestety.
Kiepsko się czuję, bo oko coraz bardziej przeszkadza a do tego doszły bóle głowy ojojjojo to chyba przez to że ciągle patrzę tylko na jedno oko ;(
Jakby tego było mało nadal nie mamy miejsca w żłobku .... jestem tym załamana... Wszedzie jesteśmy na listach rezerwowych, mimo że w jednym żłobku przesuneliśmy się z miejsca 10 na 8 hmmmm też mi pociecha.
Jeśli chodzi o żłobki ja jestem na razie bardzo za!! Chodząc z Miłkiem do parku poznałam kilka opiekunek i wiem że rodzic nie ma żadnej kontroli na to co się z dzieckiem dzieje a powierzchowność Pań bywa zwodnicza..oj bywa. W żłobku w grupie jest zawsze kilka Pań więc myślę że jedna drugiej na ręce patrzy. A standardy są bardzo wysokie. Ja odwiedzając żłobki nigdy nie spotkałam się z jakąś niemiłą sytuacją mimo że jak pisałam jesteśmy na listach rezerwowych, to jak najbardziej mogliśmy sobie z Miłkiem żłobek dokładnie obejrzeć(maluszki były na dworzu), panie chętnie się z Miłkiem witały. Ostatnio jak poszłam złożyć podanie do kolejnego to urzekła mnie dobiegająca z sali "gra" na instrumentach, śpiew Pań i próby śpiewania maluszków, śmiech.... wpadłam w środku dnia, więc nie było to ustawione ;) Na plus dla mnie jest również zbilansowana dieta (wiem że nikt Miłkowi nie napakuje czekolady bo uważa że w tym wieku to już można) a także to że nikt nie posadzi mi malucha przed tv bo mu sie nie chce dziś nic robić ...No i dla mnie bardzo ważne, nikt mi z dnia na dzień nie powie że on to już właściwie do pracy nie przyjdzie.
Oj trzymajcie kciuki by wreszcie Miłka przyjęli do fajnego żlobka, bo nie wiem jak sobie od września poradzimy
 
ja ostatnio na szkoleniach poznaję opiekunki ze żłobków - to już nie te same zlobki - pielegniarsko - opikuńcze

teraz opiekunki organzują dzieciom zajęcia - porównywalnie jak w przedszkolu - tylko inny poziom i czas trwania...
w końcu chodzimy na te same szkolenia :)

jak opowiadały, to razem z dziecmi bawią się, grają na instrumentach, śpiewają, tańcza, prowadzą zajęcia plastyczne, ruchowe, itp
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry