Osinka - tak myślal o Agatce i przypomniało mi się , że moja siostra jako dziecko też często miała takie problemy z nerakmi - lekarze też faszerowali ją antybiotykami furaginami itd w końcu wylądowała w klinice w zabrzu i okazało się , że ma tzw kamienice szczawianową - poprostu odkładał się drobny piasek wpływ na to też miały jakieś witaminy - wystarczyło zastosować odpowiednią djetę która ograniczała szczawiany i pamiętam, że piła wode jana która te szczawiany i piasek wypłukiwała - zapytaj lekarki czy może to być coś takiego bo wtedy obyłoby się bez antybiotyków
i miała całkowity zakaz jedzenia mandarynek