Witam wszystkie mamusie i ich maluszki!
Święta, święta .......... i po świętach, a ja nawet nie zdążyłam złożyć wszystkim życzeń,
więc teraz Was wszystkie ściskam świątecznie i noworocznie! i życzę przede wszystkim kochanych i zdrowych bobasków w marcu
!!!
miałam niesamowite urwanie głowy przed samą wigilią - bo zaprosiliśmy jednak do nas na wczesną wigilię dwie babcie męża, które zostały w Poznaniu same (teściowie jak już pisałam olali wszystkich i wyjechali - a w wigilię przesłali nam jedynie smsa, żebyśmy sobie z piwnicy wzięli prezenty - w piwnicy zawsze zostawiamy sobie dokumenty do podpisu!) a po babciach pojechaliśmy dopiero na wigilię do moich rodziców.
Wczoraj z kolei widzieliśmy małego synka mojego kuzyna - ma 4 miesiące .......... i był taki malutki!!!, nie potrafiliśmy sobie wyobrazić jaki był mały po urodzeniu! - takie niemowlaczki to dopiero kruszynki! mały był świetny - a rozmowa w rodzinie zeszła do poziomu gugugugu ghghghgh i prrrrrrrrrr ;D ;D ;D, przy czym najżwawiej rozmawiał mój kuzyn - dyrektor jednego z dużych banków

- dumnie chodził z oplutą koszulą i przechwalał się że jest najlepszy w "odbijaniu" Marcela po jedzeniu

mój małżonek z kolei wziął się za wyspiewywanie kolęd - na szczęście po tekście można było dojść do tego jaka to kolęda. dziecko jednak zmienia ludzi
