reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Marthusia pisze:
ja tez ogladam:)ale Wam zazdroszcze tych wypraw. Maluszek to bedzie mial sport we krwi.

mam nadzieję, że też polubi taką formę wypoczynku ;) mam nadzieję, że za 2, góra 3 lata pojedziemy już razem, najpierw na łatwy, płaski teren, Alpy na jakis czas musimy odłozyć, bo nie damy razy wjeżdżać na przełęcze z bobem, maluchem, masą jej klamotów ;)
 
reklama
jednak obce kraje z plecakiem na plecach lub z rowerem i sakwą - to zupełnie inne podróżowanie niż zorganizowana wycieczka ;)- tylko kiedy damy radę znowu się gdzieś tak wybrać?

a co do bardziej zaawansowanej stronki - to no no ciekawa jestem - może spapugujemy i zmodyfikujemy naszą...
 
KingaP pisze:
osinko! widzę, że pasjonujące zajęcie wybrałaś sobie na L4  ;D

naprawdę mi się już nudziło ;) poza tym obiecaliśmy znajomym, że do końca roku będzie całość i trzeba słowa dotrzymać!!! wstyd - pół roku zabieraliśmy się za to! a wcześniej 2-3 tygodnie po powrocie całość była na www
trochę sobie popsułam wczoraj humor, jak oglądałam moją figurę, ale co tam... niedługo zaczynam ćwiczyć ;)
na razie jak powiedziałam, że od poniedziałku będę jeździć 1km na rowerze (w domu), Krzyś wyniósł do piwnicy wszelki sprzęt do ćwiczeń (steppery i wiosła), a siodełko od roweru schował nie wiem gdzie ;)
 
;D ;D ;D

ambitnie podchodzisz do spraw!! chwali się ;)

a co do figury, to nie martw się. Ja powiedziałam sobie, że postaram się nie załamywać, bo to tak, jakbym myślała, że to "wina" dziecka. A przecież to nie prawda!! Dlatego żadko zaglądam do dużego lustra, przy malowaniu całej siebie nie widzę i mam spokój z myśleniem. Dużo dobrego sampooczucia dają mi ćwiczenia ze szkoły rodzenia. Jak poćwiczę, to zawsze mam poczucie, że jakoś ładniej wyglądam :)

A wczpraj rano tak strasznie zebrało mi się na amory, że chodziłam strasznie uhahana do końca dnia i tylko strzelałam okiem do Rafała przy każdej okazji, fajnie, przypomniały mi się stare dobre czasy :)
 
staram się za bardzo nie oglądać w lustrze ;) z lenistwa i bezruchu koszmarnie zaczął mi dokuczać kregosłup i kolana - ćwiczenia zawsze mi pomagały, ale nie będę ryzykować, trudno, jakoś wytrzymam, a brzusinka strasznie mi się podoba ;)
najbardziej wpieniają mnie nogi, bo mi tyją :(
my wczoraj poszliśmy na mega długi spacer i tez mi się humor poprawił, a nad amorami muszę się zastanowić ;D
 
osinka - pozostają dłuuuuuugie spacery szybszym marszem - to też skuteczne a i dotlenić się można!
a wracając do zdjęć - te widoki to okolice, w których mój brat mieszkał przez parę lat! można się rozmarzyć - pracowałam kiedyś w takiej górskiej wiosce w gospodzie - a wieczorami zasuwałam rowerem do pobliskiego miasteczka - muszę przyznać, że jazda rowerem po górach to niezły wycisk! :)
 
nogi chyba nie tyle tyją, co puchną. Ja ambitnie założyłam wczoraj kozaki i jak wychodziliśmy późnym wieczorem od znajomych, nie mogłam ich dopiąć (zostawiłam odpięte od połowy) ;)

a nad amorami pomyśl, poprawisz sobie humor i odstresujesz się trochę ;)
 
koga pisze:
osinka - pozostają dłuuuuuugie spacery szybszym marszem - to też skuteczne a i dotlenić się można!
a wracając do zdjęć - te widoki to okolice, w których mój brat mieszkał przez parę lat! można się rozmarzyć - pracowałam kiedyś w takiej górskiej wiosce w gospodzie - a wieczorami zasuwałam rowerem do pobliskiego miasteczka - muszę przyznać, że jazda rowerem po górach to niezły wycisk! :)

ale super Koga!! sama chciałabym mieszkać w górach :) najlepiej w Alpach szwajcarskich ;) uwielbiam ten wycisk i oklaski kolarzy na przełęczy, gdy wjeżdżam z pełnym bagażem ;) albo słowa uznania usłyszane od mijających nas kolarzy i oklaski z samochodów ;)
Krzysiek smieje sie, że mi tylko tego trzeba żeby szybciej wjeżdżać na przełęcze ;) próżniak ze mnie ;)
 
reklama
dziewczynki! zmienię na chwilę temat: co myslicie o tym, żeby zrobic porządki w naszym dziale marcówkowym. mamy tu 6 stron i niektóre wątki są już nieaktualne i możnaby je wywalić. Co Wy na to?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry