W Polsce najblizsi sasiedzi mieszkaja jakies 100 metrow od nas.Na Wegrzech mieszkamy w bloku i mamy cholernie balaganiarskich sasiadow ktorzy pod oknem naszej lazienki ( wejscie do mieszkania jest jakby ze wspolnego tarasu) urzadzili sobie skladowisko- czego tam nie ma- wentylatory, rower stacjonarny, dywaniki ,mala spizarka, pojemnik na obierki, smietnik po prostu wszystko. Aha i za kazdym razem jak dzwoni do nich telefon to wychodza na zewnatrz i rozmawiaja pod naszymi drzwiami-chyba po to zeby nam pokazac ze maja telefon...odpal