Witam w Nowym Roku! i ściskam ciepło!
Właśnie wróciliśmy ze Szklarskiej, a w domu 6,5 stopnia i próbujemy nagrzać - brrrrrrrrrrrrrrrrr
Kominek aż huczy, kaloryfery na max, ja w kocu z herbatą czekam aż się rozgrzeje .... (na razie jest 11).
Znajomi przesłali maila że urodzili w Sylwestra (ślicznego chłopaczka

) a mieli termin na Wigilię

fajnie mają!
W górach mnóstwo śniegu - urządziliśmy sobie małe górskie wyprawy bo znajomi szusowali na nartach. Szlaki zasypane - wpadaliśmy w zaspy po pas

, wicher i mróz - rewelacja
Sylwester - trwał przez ... cały wyjazd! - byliśmy z grupą 12 znajomych i kotem! po 4 nocach , imprez naprawdę już cieszy mnie spokój - były tańce, szampan i grzane wino, innych rzeczy zakazanych się nie dopuściłam

- ciągle mam wrażenie, że musze jeszcze poużywać póki mogę ;D
Z przykrych akcentów - przez całe Święta i potem teściowie nie raczyli zadzwonić, przesłali zdawkowego smsa z życzeniami na Wigilię, ale dziś skoro świt teściowa zadzwoniła, żeby nas ... opier...ić.
Pozdrawiam
