sylwia532 pisze:
a ja mialam sen-stwerdzam uzaleznienie od bb:razem z
pytia zalozylam fabryke gryzakow 8) :

;D i dorobilysmy sie fortuny...........
Sylwia, tego nie można ignorować, trzeba rozpisać biznes-plan
Catherinka - witaj po wakacjach. Cieszę się, że miło spędziliście urlop i dobrze, że już znowu jesteś z nami!
Koga - ja też mam laktator Avent Isis, jest dobry, chociaż oczywiście, jak przy każdym ręcznym, trochę się trzeba namachać. Na początku tez kiepsko mi szło, bo za bardzo się denerwowałam i byłam niecierpliwa. Ja odciągam najpier z jednej piesi 7 minut, potem 7 minut z drugiej, potem znowu z pierwszej 5 minut i 5 z drugiej. I na końcu, jeśli jeszcze cosik jest, to po trzy minuty z każdej. Metoda jest dobra, bo nawet, jeśli wydaje mi się, że np. z prawej już nic nie wyciągnę, to jak to niej wracam po 5 minutach, okazuje się, że znowu leci. Można sobie też pomóc masażem piesi (to pobudza wypływanie) albo ciepłym prysznicem przed odciąganiem. No i nie denerwuj się, że nie leci hektolitrami, u mnie tez nie ma zalewu, ale tak kropelka do kropelki i na jedno odciąganie udaje się uzbierać 120-150 ml, ale zaczynałam od 30-40 :

Niestety musisz się uzbroić w ciepliwość. U mnie na jedno odciąganie schodzi około pół godziny. Tak więc na tej fascynującej czynności spędzam około 2,5 godziny dziennie

Trzymam kciuki, żeby ci dobrze poszło. Pamiętaj, najtrudniejsze są początki, z dnia na dzien będzie coraz lepiej.