reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Filip na szczęscie jest grzecznym dzieckiem tzn. na widok obych, lub takich, których mało widuje , nie raeguje płaczem. Ciesze się i mam nadzieje, że uda się to podtrzymać.
 
reklama
Krzymek też się do wszystkich usmiecha, a jak nie jest pewien jak się zachować to patrzey jak my reagujemy na jakąś osobę;

wiecie co - na studiach zaocznych wprowadzili nam WF - 2 godziny na każdym zjeździe, w piątek o 8 rano - myslę jakby tu się wymigać, bo inaczej bedę musiała przyjeżdżać do Białegostokuw czwartek
 
Ruch to zdrowie ale nie w przypadku kiedy ktoś pracuje ma dzieci i brak czasu.
Nie wiem czy oni tego nie potrafią zrozumieć,że studenci to ludzie dorośli a na studiach zaocznych pracujący i mający inne obowiązki. Takie zajęcia powinny być dla chętnych a nie obowiązkowe. Te dwie godziny w-fu powinni zafundować dziecią w podstawówce.

Ja też miałam podobny problem na studiach czasem przekładali jakieś zajęcia a wtedy ja nie miałam jak wrócić do domu.

Ostatni pociąg z Krakowa miałam o 18 a zajęcia do 20. Nikogo nie obchodziło to,że rano muszę być w pracy w Częstochowie. Często było tak,że jechałam pociągiem o 5 rano szybko do domu prysznic i do pracy na 12h po 3 dniach zjazdu. Padałam na pysk.
Naprawde podziwiam was studiujące i pracujące mamusie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry