Mama Oli gartulacje:-) :-) :-)
Bylam wczoraj na oladaniu zlobka. Nie zdazylam jeszcze wyjsc z sali dla dzieci a lzy juz mi same plynely. Wrazenie straszne, taki opuszczone powkladane w lezaczki i stojaczki dzieci, 2 panie na 9 dzieci. Wiadomo ze sie wszytskimi nie zajma i nie poswieca kazdemu zbyt wiele czasu, nakarmia i przewina ale u lulaniu, przytulaniu nie bedzie mowy, nie mowiac o zabawach, pokazywaniu co jest za okienkiem, jakis zabawach itp.
Patryk jest jeszcze za malutki na zlobek, w domu caly czas sie nim zajmujemy a tam bylby zostawiony sam sobie ( w lezaczku przed lusterkiem) Mysle nad niania a po tej wizycie w zlobku to najchetniej rzucilabym prace i zostala w domu. No ale moj maz sie raczej na to nie zgodzi, w ogle zly ze nie chce Patryka do zlobka oddac. Ale mi by chyba serce peklo jakbym miala go tam zostawiac na 8 h dziennie. jeszcze nie teraz, ok 2 latek to tak.