Kinga też śpi jeszcze w swoim łóżeczku. I myslę, że jeszcze pół roku, na pewno tak zostanie, potem może kupimy jej większe łóżko.
Dziewczyny, wogóle nie mam czasu na BB :-(
Rano praca, potem Kinga, obowiązki w domu. Do tego jeszcze zaczęliśmy budowę domu.
Ale w piątek udało mi się wyrwać z domu na imprezę z okazji dnia kobiet. Było fantastycznie. Spotkałam się z koleżankami,i udało nam się spotkać całą dziesiątką jednocześnie ( bo przeważnie jest to bardzo ciężkie, bo zawsze którejś coś wypadnie). Wytańczyłam się baaardzo. Byłyśmy na imprezie, na której było ok 400 kobiet!!!! Mężczyznami byli tylko kelnerzy i członkowie zespołu. Atmosfera była niesamowita. Za rok znów idziemy:-)
Dziewczyny, wogóle nie mam czasu na BB :-(
Rano praca, potem Kinga, obowiązki w domu. Do tego jeszcze zaczęliśmy budowę domu.
Ale w piątek udało mi się wyrwać z domu na imprezę z okazji dnia kobiet. Było fantastycznie. Spotkałam się z koleżankami,i udało nam się spotkać całą dziesiątką jednocześnie ( bo przeważnie jest to bardzo ciężkie, bo zawsze którejś coś wypadnie). Wytańczyłam się baaardzo. Byłyśmy na imprezie, na której było ok 400 kobiet!!!! Mężczyznami byli tylko kelnerzy i członkowie zespołu. Atmosfera była niesamowita. Za rok znów idziemy:-)

Było super. Mateuszek wstał w sobotę o 6 rano, potem zasnął o 8.30 na pół godzinki. A potem jak zasnął o 13.45 to spał 2 godzinki. Więc imprezka zaczeła się początkowo bez niego bo słodko spał. Za to jak sie obudził to aż piszczał z radości na widok gości (ale sie zrymowało
). Prezenty , które dostał nie były dla niego tak ciekawe jak dzieci mojego rodzeństwa, smiał sie do nich jak szalony. Było naprawdę fajnie, 12 dorosłych osób +4 dzieci - jakoś sie pomieściliśmy
Jak tylko zrzucę zdjęcia na komputer to na pewno cosik wkleję.