Ja w polu karteczkowym... Sama zapodałam hasło, a teraz... po dwóch tyg. bycia na feriach nie ogarniam niczego...
chyba nie jest to mijsce na żale, ale ŹLE mi


mam chyba jakiś kryzys. Siebie, R, nas... ehhh
Często jestem sama w domu, jak R. ma wolne, to wyganiam go, żeby zrobił coś dla siebie. A mnie nie ma kto pogonic, żebym coś ze sobą zrobiła...
W ostatni wtorek byłam u koleżanki na babskim wieczorze. Karola została z moją mamą, a jak po nią wróciliśmy z Rafałem, to płacz był straszny... Moja mama ledwo zywa, nie wiedziała co ma z nią robić...
Ja dwa dni miałam jej twarz przed oczami i straszne wyrzuty sumienia...
Do tego jak pomyslę, że jutro mam wrócić do pracy, to mi autentycznie słabo...
Źle ze mną. Źle :sick: