reklama

Wątek kulinarny

U mnie dzisiaj placuszki ziemniaczane :) co prawda najlepsze na świecie robi mój tata, ale z racji na wiele wolnego czasu postanowiłam zakasać rękawy i wziąć się do roboty.

Oli.B widzę że gołąbki i krokiety królują nie tylko u mnie, tylko że ja je dostaję od teściowej i leżakują w zamrażalce czekając na czarną godzinę czyli kiedy nie będzie pomysłu na obiad :D
 
reklama
krokiety za to dzis u mnie beda :) i do tego barszczyk czerwony do popicia dla mojej hemoglobiny :) Wlasnie zabieram sie do smazenia nalesników :D

Ja za to za gołąbkami nie bardzo...zapach kapusty mnie odrzuca :/
 
Dziewczyny ja jestem przerażona, wszystko mi smakuje i na wszystko mam ochotę. Jem za troje nie dla dwojga :szok:. Mama zrobiła rosół, zjadłam cały talerz i jeszcze wciągnęłam gołąbka z chlebem, bo na ziemniaki bym się nie doczekała. Ale jeszcze chętnie bym zjadła jednego z tymi ziemniakami :szok:. A jest dopiero 12.37.
 
Oli.B-ja mam tak samo dosłownie wciągam jak odkurzacz:-D-jem i ciągle mi mało:-D a wcinam co godzinę chociaż jakieś maleństwo ale muszę zjeść.
Dziś na obiadek mam fileta z kurczaka z grilika na to złóty serek i ananasek do tego kasza gryczana i sosik i gotowana marchewka na lekko- słodko ,a jutro to samo ale z ryżykiem i fasolką szparagową-mniam:tak::-)
 
lana kuźwa będziemy jak słonice do tego porodu szły :-D
Oli.B niechciałam tego głośno mówić hi hi hi ale też mi się tak wydaje:-D.W pierwszej ciąży to miałam brzuszek jak piłeczka a teraz skończyłam wczoraj 4 miesiąc a mam brzuszek jak z Wiką w 6!!!!!:-Dnie wiem jak to przeżyje mój kręgosłup,bo juz daje mi znać [a mam przepuchlinę w kręgosłupie]-ale badżmy dobrej myśli -najwyżej będziemy się kulać:-D
 
OLI , LANA hi hi u mnie to samo, smakuje wszystko a porcje XXL, pare tygodni temu narzekalysmy ze nic nie smakuje,m a teraz ze wszystko...w pierwszej ciazy nie pamietam zebym miala taki apetyt, eh jakos sie do sierpnia dokulamy...
 
reklama
Dziewczynki ja też się przyłączam do grona ciążowych głodomorków, wczoraj podobno jadłam tak kebaba że aż mi się uszy trzęsły i na koniec miałam ochotę na drugiego. Przerażające jest to że do tej pory to ja ledwo co połowę zjadałam.

Mój mąż się tylko cieszy że już nie jest moim "zsypem resztek" (sam się tak nazwał) :))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry