sluchajcie jestem pod wrazeniem izraelskiej kuchni-takie niby proste, nic specjalnego ale super smakuje. Generalnie nie ma tutaj wedlin, jest masa ryb; serow, twarogow to jest kilkanascie odmian, tluste, chude, takie jak smietana i krojone nozem, dodaja czesto oliwki pokrojone w krazki i kapary do tych twarozkow, no extra.
Poza tym jedza duzo takich past np. humus to jest chyba z soczewicy-roztarty groszek lub soczewica z dodatkiem oliwki i papryki, dla mnie pycha i do tego podaja pite-to ten chlebek plaski.
Dzis jadlam tez taki fajny pierozek-ciasto chyba jak na pizze w srodku mozarella i sos pomidorowy calosc posypana sezamem i do pieca na pare minut; tez pyszne.
No i wszedzie niesmiertelna salatka: pomidory, ogorki, cebulka fioletowa, oliwki, papryka, feta i calosc w oliwce i occie winnym, tez pycha :-)