reklama

Wątek PORODOWY :)

reklama
Dorotka ale ja nie mówie ze to jest łatwo. Ja przy Niki strasznie panikowałam. Natomiast przy Laurze słuchaąłm położnej i robiłam co kazała. Bolało ale wiedziałam po co ten ból:tak:
 
Czarna ja wiem ja sie tylko zastanawiam jak to zrobic Bo tez bym wolala sie skupic na porodzie a nie na bolu ale cos mi sie wydaje ze mi sie to nie uda bo ja jakos malo odporna na bol jestem A teraz jeszcze nie wiem jaki ten bol mnie czeka
 
dorota: ja się właśnie na początku skupiałam na bólach.TO jest chyba naturalne. ODdychałam płytko. Do momentu, gdy położna mi powiedziała a lekarz kazał posłuchać na KTG jak wyraźnie tętno maluszka zwalnia przy złym oddechu. Tak mnie to zmotywowało, że zaraz zaczęłam głęboko oddychać, skupiłam się na tym , żeby wciągać to powietrze nosem głęboko, wydychać ustami. PO drodze przeć. I pomogło. Taki regularny głęboki oddech trochę Cię odrywa od tego co się dzieje na sali porodowej. I NAPRAWDĘ bardzo pomaga. A przede wszystkim jest dobre dla malucha.

A co do rodzaju bólu to jest to taki ból jak przy miesiączce tylko silniejszy. Ale naprawdę do zniesienia.
 
Ostatnia edycja:
Czarna dokładnie gdyby nie to ze mala sie zle wstawila to bylabym po juz o 12 godzinie ale coz -zreszta ta pepowina ktora byla owinieta tez pewnie by przeszkodzila - niewazne NAJWAZNIEJSZE ze juz PO!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry