J
justyneczka
Gość
Ja się własnie najbardziej boje tej rozłąki z Lalunia normalnie bardziej niz porodu![]()
ja mam to samo....



Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja się własnie najbardziej boje tej rozłąki z Lalunia normalnie bardziej niz porodu![]()



jeszcze 6 tygodni do końca a jakoś wciąż do mnie tak do końca to wszystko nie dociera. jakbym to nie była ja.


To się namęczyłaś Bidulko!!!!!
). Pochodzilam po korytarzu tak do 4 cm i polozna zadecydowala, ze mogę wejść do jacuzi. Ulga niesamowita, jakbym na jakiś czas "wstrzymala" skurcze
Kolo 11 wieczorem zaczelo mnie konkretnie bolec, mimo masazu wodnego. Polozna kazala wyjsc, zeby mnie zbadać. Bylo wtedy 8cm rozwarcia. Mialam coraz mocniejsze skurcze (takie, przy ktorych wbijalam Piotrkowi paznokcie w szyję
), znowu badanko i na koziolka. Trzy parte i Jula byla na swiecie 10 min. po polnocy (w Wielkanoc
). Potem jeszcze urodzilam łożysko
, pozaszywaly mnie
, i przystawily Malą do piersi. Zaraz potem bylyśmy w pokoju. Cisza byla totalna, a przy mnie moja Kruszynka z czarnymi oczkami
Niesamowite uczucie
u mnie to samo pod koniec, tylko, że pewnie nie z powodu godzin (w sumie 6)- /czarna współczuje/ a wypierania takiego klocka ponad 4 kilogramowego- ja to mówie jak 4/5 torebki cukru
...a przy mnie moja kruszynka z czarnymi oczkami.......To się namęczyłaś Bidulko!!!!!
U mnie wywolywali (bylo 10dni po terminie). Rano w sobotę odszedl mi czop, potem dostalam oksytocynę i zastrzyk "rozluzniający" szyjkę. Przeczyscilo mnie zaraz po podlączeniu kroplowki (tak gdzies kolo poludnia), a o 4 odeszly wody (jeden wielki chlust, ktory z wrazenia zaciskalam nogami). Pochodzilam po korytarzu tak do 4 cm i polozna zadecydowala, ze mogę wejść do jacuzi. Ulga niesamowita, jakbym na jakiś czas "wstrzymala" skurcze
Kolo 11 wieczorem zaczelo mnie konkretnie bolec, mimo masazu wodnego. Polozna kazala wyjsc, zeby mnie zbadać. Bylo wtedy 8cm rozwarcia. Mialam coraz mocniejsze skurcze (takie, przy ktorych wbijalam Piotrkowi paznokcie w szyję
), znowu badanko i na koziolka. Trzy parte i Jula byla na swiecie 10 min. po polnocy (w Wielkanoc
). Potem jeszcze urodzilam łożysko
, pozaszywaly mnie
, i przystawily Malą do piersi. Zaraz potem bylyśmy w pokoju. Cisza byla totalna, a przy mnie moja Kruszynka z czarnymi oczkami
Niesamowite uczucie
![]()
To się namęczyłaś Bidulko!!!!!
U mnie wywolywali (bylo 10dni po terminie). Rano w sobotę odszedl mi czop, potem dostalam oksytocynę i zastrzyk "rozluzniający" szyjkę. Przeczyscilo mnie zaraz po podlączeniu kroplowki (tak gdzies kolo poludnia), a o 4 odeszly wody (jeden wielki chlust, ktory z wrazenia zaciskalam nogami). Pochodzilam po korytarzu tak do 4 cm i polozna zadecydowala, ze mogę wejść do jacuzi. Ulga niesamowita, jakbym na jakiś czas "wstrzymala" skurcze
Kolo 11 wieczorem zaczelo mnie konkretnie bolec, mimo masazu wodnego. Polozna kazala wyjsc, zeby mnie zbadać. Bylo wtedy 8cm rozwarcia. Mialam coraz mocniejsze skurcze (takie, przy ktorych wbijalam Piotrkowi paznokcie w szyję
), znowu badanko i na koziolka. Trzy parte i Jula byla na swiecie 10 min. po polnocy (w Wielkanoc
). Potem jeszcze urodzilam łożysko
, pozaszywaly mnie
, i przystawily Malą do piersi. Zaraz potem bylyśmy w pokoju. Cisza byla totalna, a przy mnie moja Kruszynka z czarnymi oczkami
Niesamowite uczucie
![]()
