reklama

Wątek spacerowy

oj zdrówka zdrówka , w tygodniu na spacerki z juniorem chodzi mąż - nie ma wyjścia ostatnio jeżdza do parku gdzie sa kaczki i karmią je :-) nie widziałam ale podobno mały aż się trzęsie z radości ...mi pozostają weekendy - ale juz musieliśmy zrezygnowac z wózka bo wogóle nie chce w nim jeżdizc tylko chodzić chodzić
 
reklama
u nas podobnie jak u mam pracujących. spacerek codziennie (ok.1 do 1.5h) z babcią, bo mama w pracy. podczas tych kilku dni świątecznych byłam z Tymkiem na sankach i najbardziej mu się podobało gdy spadł z sanek razem z mamą ;-) chciał cały czas robić tak samo... hehe
 
w Krakowie śniegu nie ma dużo, troszkę przykrywa trawę, ale jest mróz więc się trzyma! no i zgórki da się na sankach zjechać :-) dzisiaj Tymek był z babcią i kuzynką nad wodą i karmił kaczki.
 
u nas ze spacerem bywa różnie. Ostatnio Ola była na spacerze dawno, dawno temu. Niestety zdrowie nie dopisuje. Od jutra będzie miała go pod dostatkiem. Do przedszkola i spowrotem. Zazdroszcze wam z tymi spacerkami. Ja bym dużo dała, żeby z małą spędzać więcej czasu. Od jutra wogóledzie kiepsko:szok:
 
A my dzisiaj zaliczyliśmy bardzo długi spacer i bardzo męczący. Pogoda śliczna- słonko, ciepło, ptaszki ćwierkają. Normalnie czuje się wiosnę:szok::tak:A Mateuszek dzisiaj cały spacer szedł sam a powiem wam że kilometrów trochę zrobiliśmy. Znajomi co nas mijali byli zdziwieni że on tak całą drogę sam maszeruje. Ale ja to od dawna wszędzie bez wózka się z nim wybieram
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry