Żona prosi męża:
- Czy mógłbyś naprawić kran w łazience?
Mąż na to:
- A co ja? Hydraulik?
Po kilku dniach żona prosi męża:
- Czy mógłbyś wymienić przepaloną żarówkę?
- A co ja? Elektryk?
Na następny dzień mąż wraca z pracy, kran naprawiony, żarówka wymieniona...
- Kto to naprawił?
- Sąsiad - odpowiada żona.
- A co za to chciał?
- Miałam zaśpiewać albo numerek.
- I co? Zaśpiewałaś?
- A co ja? Piosenkarka?
Myśliwy wraca do domu wcześniej z nieudanego polowania i zastaje w łóżku żonę z kolegą z koła łowieckiego. Wściekły ładuje śrut do strzelby, wymierza kochankowi w "krok" i mówi:
- Teraz ci je odstrzelę!
Kolega drżącym głosem przekonuje:
- Przecież jesteś myśliwym, musisz dać mi "szansę".
- Dobra - mówi zdradzony. - Wstań i rozbujaj je.
Żona schyla się do lodówki po mrożonego kurczaka i w tym samym momencie czuje, jak mąż próbuje "wziąć ją od tyłu".
Odwraca się oburzona i tłucze go mrożonym kurczakiem po głowie. Ten skonfundowany pyta:
- Kochanie, czy ty już nie lubisz "szybkich numerków" przy lodówce?
- Lubię - odpowiada żona - ale dlaczego w Tesco?