Witam, jestem tu nowa, a trafiłam po temacie bo... Nigdy, podkreślam nigdy nie spóźniła mi sie @ nawet o 1 dzień... Z mężem staramy się o dzidziusia już 1,5 roku i ciągle nic... Dostaliśmy już nawet skierowanie na badanie nasienia dla mężą i nagle @ spóźnia mi sie już 2 dni... Piersi bolą okropnie, wczoraj brzuch mi tak wydęło że myślałam że wybuchnę.. Poza tym żadnych innych objawów... Dziś rano nie wytrzymałam i zrobiłam test - załamka - znowu jedna kreska, po drugiej ani śladu... Trochę podłamana pogrzebałam z koleżanką w necie i co widzę... Dodałyście mi troszkę nadziei, mam nadzieję że nie złudnej... :-(