reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Wirus HPV-pomocy!!!

Hej, przeczytałam całe forum i dołożę swoją historię.
W lutym odebrałam telefon z przychodni aby zjawić się szybko na wizytę w związku z wynikiem cytologii która wyszła asc-h i hsil.
I oczywiście jak to zobaczyłam to załamałam się na maksa.
Kiedyś miałam klykciny i pobierany wymaz tylko z tych zmian i był to Hpv 6 i 16.
Niestety nie trafiłam na dobrego lekarza który by mi poradził co z tym dalej robić i usuwałam klykciny laserowo i tyle.
Pierwszy raz wyszły złe wyniki cytologii prawdopodobnie wirusa mam od 4 lat conajmniej więc ciężko żeby już minął.
Oczywiście dowiedziałam się o nim już po zdradzie przez partnera…
Po cytologii miałam zrobić kolposkopie i zostały pobrany 3 wycinki z 3 zmian dwie to cin 1 i jedna cin2 skierowanie na konizacje.
Trafiłam na świetną ginekolog który wystawiła mi skierowanie ale jeszcze dopytywałam czy jest szansa że zmiany znikną czy muszę iść na zabieg bo chcemy się starać o dziecko o się obawiam tego zabiegu. Dała mi 3 miesiące aby wykonać ponowne badania.
I wzmacniałam odporność na maksa plus szczepienie Gardasil 9.
Poszłam na biorezonans i zostały mi polecone suplementy na odporność.
Po 3 miesiącach cin 1 obie zmiany zniknęły a cin 2 wyraźnie się zmniejszyła, więc postanowiłam że jeszcze chwilę powzmacniam organizm.
Idę w przyszłym tygodniu na kolposkopie i liczę że zniknę tą ostatnia zmiana.
A tak na prawdę pozytywne nastawienie mam tylko dzięki temu forum bo wszędzie indziej można się naczytać tylko strasznych historii i to że Hpv to już przekleństwo.
A tutaj dużo z Was głównie wspieraniem odporności zwalcza tego dziada :)
Jakie suple polecili? :)
 
reklama
Jakie suple polecili? :)
Różne brałam i miałam zmieniane.
Mumio tabletki, czysty jod. Borelix forte. Miałam ten homeopatyczne kuleczki.
Czage w tabletkach i matkę borową.
Piłam też jaskółcze ziele.
Witamina d i kwasy omega.
Probiotyki.
sama też szukałam co tylko podnosi odporność brałam cynk i witaminę C i A i E.
Dodatkowo ograniczyłam na maksa cukier i alkohol.
I staram się więcej ruszać taki ogólny zdrowszy tryb życia prowadzić.
Daje to też dużo dodatkowych plusów ogólnie się lepiej czuję, cera się poprawiła :)
 
Cześć dziewczyny,
Przeczytałam większość waszych historii i zastanawiam się czy macie pomysł co jeszcze mogłabym zrobić w tej sprawie. Prawdopodobnie na przestrzeni lutego/marca złapałam HPV. Zaczęłam dostrzegać specyficzne objawy i zrobiłam test, wyszły genotypy 16, 45, 53, 82, 11 - cały komplet. Byłam załamana. Szybko ginekolog, cytologia potwierdziła CIN 1, wzięłam papilocare, pierwszą dawkę szczepionki Gardasil. Zajęłam się też zwiększaniem odporności - witaminą D, C, Omega, cynk, olejek z oregano przeciwzapalnie. Zrezygnowałam z antykoncepcji. Miałam kolposkopie z wycinkami i łyżeczkowanie szyjki macicy 1,5 miesiąca temu, potwierdziło CIN 1. Brałam Albothyl od razu po kolpo. Teraz jestem na kuracji gynalginem - mam wziąć 20 tabletek pod rząd, później po miesiącu 10 i za 2 miesiące kolejne 10 tabletek. Macie pomysł co jeszcze? lub jest lek, który wam pomógł? Zastanawiam się nad globulkami, które wspomogą regenerację nabłonka po gynalginie, ale kończą mi się już pomysły…. Kolejna cytologia dopiero w styczniu.
 
Cześć dziewczyny,
Przeczytałam większość waszych historii i zastanawiam się czy macie pomysł co jeszcze mogłabym zrobić w tej sprawie. Prawdopodobnie na przestrzeni lutego/marca złapałam HPV. Zaczęłam dostrzegać specyficzne objawy i zrobiłam test, wyszły genotypy 16, 45, 53, 82, 11 - cały komplet. Byłam załamana. Szybko ginekolog, cytologia potwierdziła CIN 1, wzięłam papilocare, pierwszą dawkę szczepionki Gardasil. Zajęłam się też zwiększaniem odporności - witaminą D, C, Omega, cynk, olejek z oregano przeciwzapalnie. Zrezygnowałam z antykoncepcji. Miałam kolposkopie z wycinkami i łyżeczkowanie szyjki macicy 1,5 miesiąca temu, potwierdziło CIN 1. Brałam Albothyl od razu po kolpo. Teraz jestem na kuracji gynalginem - mam wziąć 20 tabletek pod rząd, później po miesiącu 10 i za 2 miesiące kolejne 10 tabletek. Macie pomysł co jeszcze? lub jest lek, który wam pomógł? Zastanawiam się nad globulkami, które wspomogą regenerację nabłonka po gynalginie, ale kończą mi się już pomysły…. Kolejna cytologia dopiero w styczniu.
Mnie papilocare pogorszył sytuacje, była swego czasu nawet grupa na fb o nim, jak znajdę to podlinkuje. Dr. Madej tez o nim pisał i chyba nawet wytoczył im pozew o okaleczanie.

Polecam od siebie:

BrainMax DIM + I3C + CDG + duze dawki witaminy D3, cynk, witaminy z grupy B. Dodatkowo grzyb wrośniak różnobarwny. Super działa, onkolog polecał nawet mojemu dziadkowi i super zadzialał.​


Dodatkowo w temacie szczepień jest mnóstwo badań, które neguja jej bezpieczenstwo, a potwierdzaja skutki uboczne.

Jeśli masz wirusa, a organizm go nie zwalczył to i tak nic Ci nie da.
 
Do góry