Witam Kinga, lat 28 i jest to moja pierwsza ciąża , podziwiam was dziewczyny za ten optymizm w waszych postach i radość którą się od razu wyczuwa . Ja jestem po pierwszej już wizycie było USG jest wszystko w porządku chodzę prywatnie i muszę powiedzieć że pieniądze bardzo szybko się rozchodzą.
Podziwiam wasz optymizm ja jakoś nie mogę go znaleźć , czuje spory lek i w sumie nie wiem dlaczego .
Samopoczucie mam fatalne , problemy z odżywianiem każdy mnie pociesza że to początki że każdy przez to przechodzi a mi ciągle chce się płakać , rano ledwo z łózka wstaje normalnie dla mnie masakra jakaś .
Pewnie ma też znaczenie to że wcześniej piłam sporo Coca-Coli w sumie codziennie myślę że byłam w pewnym stopniu uzależniona od niej na szczęście to był mój jeden i jedyny nałóg i z dnia na dzień odstawiłam i jest mi naprawdę ciężko w sklepie to staram się nawet nie patrzeć w jej stronę. Marzy mi się zimna cola albo red bul , ale czego się nie robi dla swojego dzidziusia i jego zdrowia.
Aktualnie czytam książkę " Księga Ciąży " gdzie wszystko jest opisane miesiąc po miesiącu jak się odżywiać i jak żyć w ogóle, także mogę polecić .
pozdrawiam